Hej dziewczyny! Trochę się podłamałam, bo dostałam dzisiaj temperaturę 38,2 :-( Ostatnim razem miałam to samo, tyle, że po punkcji i nie brałam wcześniej antybiotyków. A teraz dostałam antybiotyk jeszcze przed punkcją kilka dni. Jeden w czopkach - metronidazol, drugi augumentin. Wczoraj wieczorem wzięłam ostatnią tabletkę augumentinu, a dzisiaj rano ostatni czopek. To jakaś paranoja... W dodatku wzięłam paracetamol 500 i gorączka nie spadła. I jak tu mieć nadzieję, jak już dzień po transferze się denerwuję i cholera wie skąd taka temperatura :-( Już złapałam doła, a było tak fajnie...