Cześć dziewczyny. Czytam Was już od jakiegoś czasu i każdej kibicuje. To też nadzieja dla mnie jak się udaje. Jestem po pierwszym transferze. Dzisiaj 6dpt i świruje już bo oprócz lekkiego ciągnięcia jajników i czasami leciutkiego bólu okresowego nie mam żadnych objawów powodzenia. Dużo jest tutaj tych dziewczyn, którym się udało, powiedzcie mi proszę, czy któraś z Was też nie miała żadnych objawów? Potrzebuje jakiejś nadziei. Planuje bete zrobić 6 grudnia, wtedy będzie mój 13dpt 3 dniowego dziewięciokomórkowca.