reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja też po transferze;) Była trudność z założeniem cewnika bo macica w tylozgieciu,nie obyło się bez stresu, ale w rezultacie na dnie umieszczono maluszka;) trochę się zestresowalam że tak się ze mną mocowali... Ale mam nadzieję że finał będzie pozytywny;)

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
Trzymam kciuki niech beta rosnie i rosnie [emoji4] tobie i maluszkowi teraz przyda sie spokój wiec i tego wam życzę.
 
Wiecie same jak to jest ciężko nie raz, nawet się dziś poryczałam, chwila załamania trzecie podejście, lekarze twierdzą jest pani super przygotowana a tu lęk i obawa...Co jeśli się nie uda co jeszcze mam zrobić, a potem znowu przychodzi spokój że wszystko będzie ok bo przecież musi być dobrze...
Ta huśtawka nastrojów mnie kiedyś zabiję:frown:
rozumiem Cie bardzo dobrze.to bardzo trudny czas dla kazdej z nas.nastroje zmieniaja sie z dnia na dzien i nic nie poradzisz.tak juz jest i juz....ciezko bedzie ale wszystkie damy rade bo nie mamy wyjscia:);)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry