reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzięki wielkie za odpowiedz . Ja biorę to wszystko 5 dzień i cały czas gorączkuje i jestem strasznie osłabiona od dwóch dni i zastanawiałam się czy może tak miałaś . Wiem ze min trzy z nich obniżają mi odporność...ehh byle do transferu


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom

Powiem tak encorton to jest cholerstwo, kilka dni po zarzywaniu tego leku wszystko mnie łapało głowie układ moczowy, i infekcje pochwy zresztą mam tak do teraz ledwo co skończę nystatyne infekcja wraca, niestety stosujemy leki na obniżenie odporności więc musimy trochę traktować się jak "pod kloszem" bardzo trzeba dbać o siebie i nie przebywać za bardzo z chorymi ludźmi....Bo inaczej wszystkie infekcje są Twoje :hmm:
 
Ja miałam zastrzyk ovitrelle o 19 w środę, w piątek miałam się stawić o 8 w klinice. Punkcję miałam ok. 10, czyli 39 godzin po. Miałam minimalny makijaż tj. trochę podkładu. No i miałam zakaz jedzenia i picia przed zabiegiem, nawet żucia gumy.
Dziekuje Wam dziewczyny!
Jaskolcia to godzinowo mam identycznie - zastrzyk o 19 a wizyta półtora dnia pozniej na 8. Super, uspokoilyscie mnie :).

Zaczynam sie stresować niepotrzebnie bo młyn w pracy teraz jak podchodzimy do in vitro i nie mogę sie nawet odprężyć...Tylko, ze w pracy nigdy nie ma dogodnego terminu a przecież nie będe wszystkiego przesuwać i planować pod prace bo i tak finalnie nikt mi nie podziękuje :/.
 
Ja miałam w marcu nieudany transfer i prawie 3 tygodnie l4.
Konsekwencje- nie przedłużona umowa:(!!!!!!
Byłam pewna że nie pójdę do zwolnienia, to pierwsze l4 w moim życiu:no2:
Jeszcze w dodatku ja mieszkam poza granicą Polski i u nas nie ma czegoś takiego ze mogę troszkę ciągnąć l4. Wygasa kontrakt i nikogo nie obchodzi czy jesteś chora czy nie.
Jednak mimo szoku straty pracy i braku ciąży jakoś się pozbieralam i juz się przygotowuje do następnej próby:)
Nagle widzę same plusy, w domku bez stresu sobie z kropeczkami posiedzę i może nawet moje kochane Katowice odwiedzę:)
W Polsce też jak dobiega końca umowa to l4 nie pomoże. Wyjątkiem jest zwolnienie z tytułu ciąży i w dniu wygaśnięcia umowy kobieta musi mieć skończony 12 tc żeby pracodawca miał obowiązek wydłużyć stosunek pracy do dnia porodu.

[emoji127] 28.10.2017
 
Ja miałam w marcu nieudany transfer i prawie 3 tygodnie l4.
Konsekwencje- nie przedłużona umowa:(!!!!!!
Byłam pewna że nie pójdę do zwolnienia, to pierwsze l4 w moim życiu:no2:
Jeszcze w dodatku ja mieszkam poza granicą Polski i u nas nie ma czegoś takiego ze mogę troszkę ciągnąć l4. Wygasa kontrakt i nikogo nie obchodzi czy jesteś chora czy nie.
Jednak mimo szoku straty pracy i braku ciąży jakoś się pozbieralam i juz się przygotowuje do następnej próby:)
Nagle widzę same plusy, w domku bez stresu sobie z kropeczkami posiedzę i może nawet moje kochane Katowice odwiedzę:)
Przykro mi, ze tak sie stało z praca a jednocześnie bardzo sie cieszę, ze wyszło na +. Dbaj o siebie! Trzymam kciuki!
 
reklama
Juz chcialabys odrazu po miesiacu zgubic wszystko :)

Hah moze nie wszzystjo ale gosia teraz jem malo i uwazam a te uda jednak to te 7 kg nadwagi i waga prawie ze stoi a nic nie jem [emoji33]te 23 kg to tez nie ze w ciazy jadlam same burgers I frytki wiec nawet niewiem czemu bylo 23 no Ale trudno i tak jestem happy ze moge miec te 7 kg bo to zrzuce jestem pewna a druga ciaze nikt nie jest pewny czy bedzie (zrobilam sie Lakoma.[emoji13])od sierpnia wracam na silke[emoji123][emoji123]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry