• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mam nadzieje, że jednak okaże sie że sikance to jednak oszukańce. Ide na bete we wtorek i wtedy bedzie pewność. Ale tak bardzo sie teraz boje ..... :(
Skoro już nakladlas sobie do głowy zmartwień to nie lepiej jest pójść jak najszybciej? Jak masz możliwość to ja bym poszła dziś a najpóźniej jutro z rana (taki wynik typowo dla ciebie) a we wtorek na spokojnie dla kliniki.

[emoji127] 28.10.2017
 
Dzis 12dpt trzy dniowego zarodka zrobilam sikanca bo nie wytrzymalam i nic zadnego nawet cienia :( myslicie, ze beta ma szanse wyjsc jeszcze pozytywna czy juz nie ma szans :( :(
Kochana sikance sa dla kobiet o mocnych nerwach. Jak kto ktoras dziewczyna pisala sikance-oszukance. Idz jutro na bete a ja trzymam mocno kciuki [emoji110] [emoji110] [emoji110]

Napisane na LG-D855 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny czy któraś z was miała bile nóg po antagonistach? Ja cała noc nie spałam tak mnie żyły w łydkach bola boje sie ze to moze być jakaś zakrzepica zyl po tym. Jestem przerażona tym bólem. Jutro ide na doplera zyl i badani krwi rano jak coś wyjdzie dzwonię do lekarza co dalej:(boje sie ze to juz koniec i nie dobrniemy do zabiegu:(
 
A nie ma czegoś żeby go obniżyć? Do końca maja jestem na okresie wypowiedzenia jak nie zrobimy crio w tym miesiącu potem będę musiała czekać aż dostanę umowę w jakiejś nowej pracy, której nie mam[emoji20]. Czy zawsze musi być pod górę?!

Napisane na HUAWEI VNS-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
Któraś z dziewczyn pisała o l4 po nieudanym transferze od psychiatry, które może trwać do roku. Warto to sprawdzić.
Wiesz, ja uważam, że nawet jak się pracy nie ma to nie warto odpuszczać w staraniach. Wiem, że kasa jest ważna i owszem jeśli nie ma się jej na procedury to rozumiem, ale jeśli chodzi tylko o l4 to nie. A los jest przewrotny i może akurat .
 
Któraś z dziewczyn pisała o l4 po nieudanym transferze od psychiatry, które może trwać do roku. Warto to sprawdzić.
Wiesz, ja uważam, że nawet jak się pracy nie ma to nie warto odpuszczać w staraniach. Wiem, że kasa jest ważna i owszem jeśli nie ma się jej na procedury to rozumiem, ale jeśli chodzi tylko o l4 to nie. A los jest przewrotny i może akurat .
Prawda.
Chyba każda po nieudanym transferze przechodzi przez depresje. :-(
Warto wtedy również skorzystać z opieki psychologa.


38 lat, AMH <0.5 , I IVF pazdziernik, brak zarodkow. II IVF 2 zar podane , transfer 25.01-wczesne poronienie, 2 blastki czekaja
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry