mlodzikowska
Zaciekawiona BB
moj kropeczek moj ❤❤❤❤❤❤przepraszam ale chwilowo tracę rozumTak, to mozliwe... Mamusiu![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
moj kropeczek moj ❤❤❤❤❤❤przepraszam ale chwilowo tracę rozumTak, to mozliwe... Mamusiu![]()
Żebyś wiedziała [emoji3]Od wczoraj zaczęłam tu wchodzić i czytać wasze wypowiedzi, człowiek ma wrażenie, że tu się zdarzają cuda
Ja mam to samo, ale nie pierwsza ta praca i nie ostatniaDziewczyny ale mnie szef załątwił!!! obiecał przeduzenie umowy na czas nieokreslony a przedłuzł dziśna 12 mcy!!!!! teraz będąc w ciazy to zostaję z niczym na maciezynskim i nie mam gdzie wracac? orientujecie się?![]()

Zatem witam w klubie. Ja również mam 38 lat.. 1 poronienie... po 3 iui i teraz po pierwszym transferze.Jak się nie uda tym razem to chyba tez powinnam isc na terapię... sama już nie wiem.Ja też mam terapię i wiesz kiedy się lepiej poczułam? Gdy fakt, że może się nie udać zaakceptowałam. Ja mam 38 lat i coraz mniej kom jajowych.
Leżę właśnie na sofie a mój brzuch jest jak balon, blastus się zakopuje. Wiem jedno , że jeśli za tydz lub 2 poronie to po raz kolejny się nie zalamie. W razie niepowodzenia podchodzimy jeszcze raz do IVF i kończymy. Nie chodzi kompletnie o pieniądze a o to by w pogoni za dzieckiem nie stracić tego co mamy... siebie. Jeśli nie masz presji finansowej to tym bardziej postaraj się rozluźnić i podejść pozytywnie.
Pamiętaj, że jednym z największych wrogów IVF jest stres.
38 lat, AMH <0.5 , I IVF pazdziernik, brak zarodkow. II IVF 2 zar podane , transfer 25.01-wczesne poronienie, 2 blastki czekaja
[emoji23] uwierz , że każda widząc dwie kreski dziękuje Bogu i wariuje ze szczescia [emoji38]moj kropeczek moj [emoji173][emoji173][emoji173][emoji173][emoji173][emoji173]przepraszam ale chwilowo tracę rozum
Witam[emoji4] ja w maju startuje z procedura ivf biorstwa komorek. U mnie jest bardzo niskie amh i w poprzedniej procedurze ivf z PGD uzyskalismy tylko jeden zarodek ktory nie dotrwal do blascocysty i ivf zakonczylo [emoji20] bez transferu. Koszt wyniósł ponad 20tys (procedura plus badania plus leki) teraz ide z nowa procedura DK ktora tez bedzie kosztowac 17tys dodatkowo leki i badania. Ja zdecydowalam o biorstwie bo komorki sa slabej jakosci i boje sie urodzenia chorego dziecka tak mi nakladla do glowy doktor z poprzedniej kliniki o ryzyku ze boje sie ryzykowac z wlasnymi komorkami zwladzcza ze stymulacja przyniosla tylko jeden zarodek ktory nie dotrwal. Porozmawiaj z dobrym lekarzem bo byc może u ciebie stymulacja przyniesie wieksze rezultaty i bedziesz miec wiecej zrodkow a to równa sie wiecej prób choc ja ci życzę z calego serca powodzenia za pierwszym razem[emoji4]Cześć dziewczyny ! Przychodzę do was z forum o inseminacji.. pozwólcie ze w skrócie opiszę swoją historię. . Czerwiec - laparoskopia ( endometrioza ), następnie pół roku Zoladex, luty-marzec - inseminacje ( nie udane ) .. rozważam invitro jednak będziemy mogli pozwolić sobie tylko na jedną procedurę dlatego też zastanawiam się nad invitro z komorka dawczyni. Czy któraś z was ma jakieś doświadczenia bądź przemyślenia na ten temat :/ proszę wziąść pod uwagę moja endometrioze. Wiem ze wy tutaj najlepiej doradzicie.
[emoji22][emoji8]
[emoji22][emoji8]Beta 1,2. Koniec nadziei![]()
![]()
![]()