reklama

Kto po in vitro?

reklama
Może być jakiś grzybol, ale jeżeli się nie będzie powtarzać to git. Zobaczę, jak emek wróci z pracy to go wyślę do apteki i do rossmana, bo mnie strasznie brodawki/sutki bolą a tam jest magiczny krem na tą dolegliwość:-)
 
przy stymulacjo piłam alkohol nie nagminnie ale piłam, teraz nie pije już po transferze, mam pytanko.
Jak to jest z tym jeżdżeniem autkiem??? Transfer miałam we wtorek, musiałam wracać autem jutro chciałam się na zakupy wybrać mogę czy lepiej nie??? Mam leżeć czy nie??? ogólnie o kobla dostaje i chce już wiedzieć. dzisiaj mam raczej przeczucie ze nic z tego nie wyjdzie.

Ja transfer mialam w czwartek , lezalam do soboty popołudniu a wieczorem szlam juz do tesciow, w niedziele latalam po znajomych a w poniedziałek cały dzień na nogach i jeszcze lot do UK:)) nie przestrzegalam żadnych rad , nie brałam żadnych witamin oprócz tego co gin kazał i się udało:) ja uważam , ze nie ma co wariowac i leżeć 2 tyg . Ale każdy jest inny.... Nawet teraz pracuje dość cieżko
 
Lola16 - dzięki. jak byłam przed myślałam ze się będę bala ruszyć, z roboty zalatwilam sobie wolne ale w łóżku już nie wylezę, muszę wyjść tym bardziej ze wiosna u mnie piękna, trzeba korzystać bo jak zacznie lać to nie przestanie do października :-D
co ma być to będzie. Najgorsze to czekanie bo myśli rozne do glowy przychodza.
 
miliaa - to chyba mogę się przyłączyć jeśli chodzi o blokadę psychiczną. Boję się jak cholera i niemogę się zmobilizować żeby myśleć pozytywnie.
Może ktoś zna dobry sposób na Mega Mega odprężenie i POZYTYWNE MYŚLENIE:-)

PS. Marvelon brałam - dla mnie ochyda, żłe samopoczucie i plamienie - musiałam odstawić.

Czy moża podchodzić do crio bez wcześniejszego ( 1 mc ) wyciszania antykami?? Jakie badania się robi przy crio? Pewnie hormony bo trzeba być między 2-3 d.c Noi co się zazwyczaj bierze z leków?
 
reklama
Lola16 - dzięki. jak byłam przed myślałam ze się będę bala ruszyć, z roboty zalatwilam sobie wolne ale w łóżku już nie wylezę, muszę wyjść tym bardziej ze wiosna u mnie piękna, trzeba korzystać bo jak zacznie lać to nie przestanie do października :-D
co ma być to będzie. Najgorsze to czekanie bo myśli rozne do glowy przychodza.
Tak mi się właśnie wydaje, ze co ma być to będzie a jestem bardziej za tym żeby na luzie do wszystkiego podejść.
Moze jutro obie będziemy w Primarku bo tez się tam jutro wybieram :) gdzie mieszkasz w UK? Bo ja w londynie :)))

Meg- ja starałam się robić wszystko żeby nie myśleć o tym wszystkim. Np w 7 dniu stymulacji kiedy miałam się dowiedzieć ile mam pecherzykow zamiast się stresowac do 17 to poszłam na duże zakupy , potem do fryzjera a na koniec z wielkimi siatami wraz z koleżanka do lekarza na USG:) sama z tego się smialam... Potem tez starałam się spotykać ze znajomymi i fajnie spędzać czas byle nie w domu.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry