Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie ja jadłam ananasaDziewczyny ktorym juz sie udalo, stosowalyscie diete bezglutenowa??
Dziewczyny moja kilka lat mlodsza siostra bedzie rodzic drugie dziecko w przyszlym tygodniu i uwiezcie mi ze jest mi strasznie przykro.. jak przylatujemy do pl to teoretycznie ja sie nie chce z nikim z rodziny oprocz rodzicow oczywiscie spotykac. Odsunelam sie od wszystkich znajomych... nikt nas nie zrozumie oprocz nas samych jakim wielkim bolem jest brak dziecka.
Poza tym strasznie sie denerwuje bo czekam na tel od embriologa czy ktorakolwiek komowka sie zaplodnila.. strasznie sie boje
Bardzo to niesprawiedliwe. Moj sasiad ktory nie chcial miec dzieci i powiedzial to swojej dziewczynie na poczatku znajomosci "wpadl" (ona chciala i widocznie nie mogla go przekonac to przestala sie zabezpieczac) po 8 latach i rodzila koncem maja a on probowal chyba przez kilka tyg ale w koncu ja zostawil. Moj m z nim rozmawial i on stwierdzil ze zaraz przed tym jak ona zaszla w ciaze to sie rozstali po tej wiadomosci wrocili, ona urodzila i on ja zostawil.. m po tej pogawedce przyszedl troche przybity bo my tak bardzo pragniemy a ktos nie chce i ma... i nie potrafi docenic tego szczescia..O tak to jest najgorsze...osunęłam się od znajomych i dwóch przyjaciółek. Po prostu psychicznie nie jestem w stanie się z nimi spotykać. Tak samo ze znajomymi którzy mają pełne rodziny. Zostało nam już tylko część znajomych takich bez dzieci... Tak z rodziną dalszą. Wszystkie kuzynki i kuzyni mają już dzieci... Do tego te wszystkie pytania "a wy kiedy w końcu..."
Jeszcze w pracy koleżanka nienawidzącą dzieci i nie chcąca ich nigdy mieć wpadła z gościem którego znalazła dwa miesiące... Za kilka dni rodzi a ja przez kilka miesięcy musiałam słuchać jakim to dziecko jest nieszczęściem i plany życiowe jej niszczy...
Kumpel też właśnie z żoną wpadli. Trzy miesiące po ślubie... Chcieli dopiero za rok się starać...
To wszystko mnie psychicznie wykańcza![]()
- Cudzie nadchodź 

Niestety to jest takie niesprawiedliwe. Ja rok temu już psychicznie nie wytrzymywalam. Praktycznie nie rozmawiałam ze szwagierka, co się okazało stwierdziła, że jej nie lubię. Ale nie miałam sil odpowiadać na pytania dlaczego się nam nie udaje. Wiedziała, że podchodzimy do in vitro juz kolejny raz. Na dodatek jak przychodziły święta czy urodziny to zawsze życzenia od wszystkich "i dziecka bo to czas najwyższy". Na szczęście moja siostra z mama wiedziały, że mi ciężko i one jedynie rozumiały, że mnie ranią takie życzenia. Wiec nie mówiliśmy przy ostatnim podejściu. Dowiedzieć się jak juz byli słychać serduszko. Udało się i jesteśmy szczęśliwi. Ale podczas porodu okazało się, że kolejna ciąża juz będzie zagrożeniem życia dla mnie i dziecka. I mój synek będzie jedynakiem. I oczywiście znów życzenia, zeby drugie dziecko bylo, zeby sam sie nie wychowywal.Czasami się zastanawiam dlaczego akurat nam to się przytrafiło. Wszyscy, którzy nie chcą tak bez niczego zachodzą w ciążę, a inni tak bardzo chcą a nie mogą.O tak to jest najgorsze...osunęłam się od znajomych i dwóch przyjaciółek. Po prostu psychicznie nie jestem w stanie się z nimi spotykać. Tak samo ze znajomymi którzy mają pełne rodziny. Zostało nam już tylko część znajomych takich bez dzieci... Tak z rodziną dalszą. Wszystkie kuzynki i kuzyni mają już dzieci... Do tego te wszystkie pytania "a wy kiedy w końcu..."
Jeszcze w pracy koleżanka nienawidzącą dzieci i nie chcąca ich nigdy mieć wpadła z gościem którego znalazła dwa miesiące... Za kilka dni rodzi a ja przez kilka miesięcy musiałam słuchać jakim to dziecko jest nieszczęściem i plany życiowe jej niszczy...
Kumpel też właśnie z żoną wpadli. Trzy miesiące po ślubie... Chcieli dopiero za rok się starać...
To wszystko mnie psychicznie wykańcza![]()