reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej :-) dawno nie udzielałam się na forum ale czytam często wpisy i postanowiłam Cię podnoesc na duchu :-) ja miałam 60 pęcherzyków a w tym 48 dojrzałych i żadnych komplikacji (oprócz bólu jajników ) z hiperką nie miałam ;-) tylko niestety miałam odroczony transfer. Ale to tylko dla naszego dobra :-) powodzenia ! :-)

Wow no to faktycznie nie było u mnie tragicznie... dzisiaj już normalnie chodZę, nie boli mnie nic... lekko może tylko głowa mnie boli. Ale najważniejsze!!!!! :) dzwonili z kliniki i poinformowali mnie że z 6 zaplodnionych komórek zaplodnilo się 6:) jutro zapraszają nas na transfer..... zobacZymy co Pani doktor powie.
 
Wow no to faktycznie nie było u mnie tragicznie... dzisiaj już normalnie chodZę, nie boli mnie nic... lekko może tylko głowa mnie boli. Ale najważniejsze!!!!! :) dzwonili z kliniki i poinformowali mnie że z 6 zaplodnionych komórek zaplodnilo się 6:) jutro zapraszają nas na transfer..... zobacZymy co Pani doktor powie.
spróbuj dopisać się do kalendarza.. Prosze :D
 
Cześć dziewczyny :-)) zycze wszystkim udanego dnia zarowno dzis jak i najblizszych. Samych pozytywnych bet! :-) Ja na troche odpadam z forum,jakos ostatnio bie czuje sie tu zbyy dobrze. Zycze wszystkim powodzenia i dziekuje za wszystko. Trzymajcie sie

Będzie mi Cię bardzo brakowało więc mam nadzieję że jeszcze tu wrócisz. Rozumiem Cię jednak bo chyba czasami się czuję tak jak Ty...
Cieszą mnie wszystkie sukcesy tu na forum a z drugiej strony myślę czemu ja nie mam tyle szczęścia. Załamałam się po ilości zapłodnionych komórek bo widziałam między innymi tu że standardem jest wyciągnięcie kilkunastu minimum jajek i zapłodnienie sześciu tak jak normalne jest że dziewczyny mają po kilka szans z jednej stymulacji a ja jedno malutkie maleństwo... Załamało mnie to nie ze względu że inni mają ich tyle tylko że ja mam tak mało że gdzie się odwrócę to mam dupę i problemy gdy tylko zaczynam wierzyć że się uda. Widzę kolejne fajne punkcje i transfery i cieszę się z dziewczynami ale też myślę że ja to do dupy jestem... beznadziejna punkcja, problemy i przełożony transfer.... No i ta myśl że jest tylko jedna szansa...
Z drugiej strony wsparcie dziewczyn jest dla mnie bardzo ważne i bardzo mi pomaga dlatego tu jestem. Rozumiem Cię jednak że Ci ciężko...
 
hej, mam wyniki 2 bety :) ładnie przyrasta z 21,7 w 9dpt na 68,4 w 11 dpt, nie są to jakieś oszałamiające wyniki, ale grunt, że rośnie

No jak to?? Super wyniki!!! Tylko sie cieszyć i czekać na usg [emoji1307]

Brzmi strasznie ale jeśli pomaga to idę na to :) wszystko zniosę jeśli pomoże

Babe, jeśli nam sie nie spodoba to sobie odpuścimy, nic na sile i jak boli [emoji6]



"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
Wow no to faktycznie nie było u mnie tragicznie... dzisiaj już normalnie chodZę, nie boli mnie nic... lekko może tylko głowa mnie boli. Ale najważniejsze!!!!! :) dzwonili z kliniki i poinformowali mnie że z 6 zaplodnionych komórek zaplodnilo się 6:) jutro zapraszają nas na transfer..... zobacZymy co Pani doktor powie.
Super !!! Gratuluje kochana!!! :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry