reklama

Kto po in vitro?

joweg - lęki to ja mam bez przerwy więc sama nie jesteś. Człowiek ciągle się obawia a najgorsza jest ta niewiadoma uda się w końcu czy nie. Czasami to już ręce opadają na serio. Ale co zrobić , lepiej chyba próbować mimo niepowodzeń niż nie robić nic. W końcu i do Nas los się uśmiechnie.
 
reklama
Agavva- to super - bardzo dużo ;)
Misia - myśle , ze dobra decyzja z wyborem lekarza.
On super długo odpowiada na zadane pytania wiec najlepiej przygotuj sobie na kartce co cię zastanawia i o wszystko go wypytaj. Wiadomo weź wszystkie swoje nowe a nawet stare wyniki.
Mnie on znowu wczoraj pozytywnie zaskoczył bo mimo, ze niedziela to odpisał mi na maila z pytaniem o zastrzyki na krzepliwosc i mimo , ze juz mam 13 tydz ciąży to doktor zawsze oddzwania lub odpisuje i doradza mi co robic bo mieszkam w UK i wogole tym lekarzom tu nie ufam.
 
agavva - bardzo dobre wieści, no to faktycznie musisz być w szoku:) mówiłam ze leniwe i motywacje silniejsza potrzebują :-D to kiedy będziesz wiedziała ile masz zapłodnionych no i kiedy transfer???

Misia - gratuluje zdrowego podejścia, nie załamałaś się tylko od razu działasz dalej. Brawo. Mam nadzieje ze nie znikniesz z forum i będziesz nas na bierzaco informowała jak sie maja sprawy u ciebie.

Jo.M, Joweg - marne pocieszenie mam dla was, ale leki zostają nawet jak się uda, czy się dobrze zarodki rozwijają, czy są serduszka itp.
 
aga Gratuluje :)

marcikuku- ja nie wiem czy jakies leki bebe brac wogole :) zobaczymy ale napenwo nie duzo bo transfer mam z mrozakow :) jak sie uda to juz jakies pocieszenie dla mnie ze jednka jestem zdrowa bo jak nie to 4 lata czekania mnie nie pocuieszaja :/ jak wygladal Twoj transfer z mrozakow ???? napiszezs mi prosze ???? w ktorym dniu cyklu i wogole ?
 
joweg - u mnie to długo trwało. 17 lutego zaczelam brac spray do nosa ( pierwszy pełen dzień krwawienia) później 5 marca jechałam na scan i zaczęłam brać progynove, 21 marca odmrażali jajeczka (mrożone były zaraz po zapłodnieniu, zanim się zaczęły dzielić) i podane miałam dwa blastusie 27 marca
 
reklama
joweg u mnie trwało podobnie. 23 dnia cyklu zaczynałam brać zastrzyki na wyciszenie, potem usg zaraz po okresie, jesłi wszystko było ok to zaczynałam brać progynowę. czyli wszystko trwało jakieś miesiąc pierwszym razem a drugim razem dłużej bo mi sie okres spóźnił. Ale ty możesz mieć krócej na naturalnym cyklu. Ja tak miałam bo mam długie i nieregularne cykle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry