Drogie koleżanki - dzięki za wsparcie i rady. Postanowiłam skorzystać z jednej z nich i dziś jeszcze zadzwonię umówić się na wizytę do dr Śliwińskiego. Widzę, że jest też endokrynologiem, a ja czuję, że mój problem jest tej natury, ponieważ w pierwszą ciążę zaszłam po leczeniu bromergonem i clo też przez endokrynologa i ginekologa. Teraz błądzimy jak ślepy we mgle. Jedyny wynik nie w normie to prolaktyna po obciążeniu metoclopramidem - na to właśnie brałam bromergon, który regulował mi cykle miesiączkowe - ale lekarz prowadzący wyśmiał badanie prolaktyny po obciążeniu jak gusła średniowieczne. Przyczepił się do FSH, zbił go, ale mnie się wydaje, że chyba należałoby przed tym in vitro, skoro zauważył problem, najpierw sprawdzić, jak wpłynęła regulacja hormonu na naturalny cykl. A że ja wierzę, że jednak bromergon mi jakoś tam pomagał, chciałabym żeby oceniał to również endokrynolog. Jest dobra okazja, by przyjrzeć się cyklowi naturalnemu, bo teraz zapewne mam kilka miesięcy odpoczynku przed nast. stymulacją.
Dzięki za namiar - facet rzeczywiście ma same dobre opinie, a ja do niego ok. 2,5 h drogi i to dobrą drogą. Jak to dobrze z ludźmi pogadać i popytać.
Trzymam za pozytywne wyniki pozostałych dziewczyn. Na pewno będę wracać na forum, bo poczytywałam różne fora, ale przyznam, że to najbardziej mi przypadło do gustu - głównie dzięki Wam, bo atmosfera tu rzeczywiście jest rewelacyjna.