reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej dziewczyny. Pewnie mnie zadna z Was nie pamieta ale pisalam jakis czas temu, ze w sierpniu zaczynam swoja kolejna walke o szczescie. No wiec w koncu przyszedl okres i od dzisiaj zaczynam lykac estrogen. Jak wszystko dobrze pojdzie to juz za chwile bedzie kriotransfer. Stresuje sie strasznie, bo po ciazy nie mialam usg czy po cc jest wszystko ok. Mieszkam w DK i tutaj jesli wszystko ladnie sie zagoilo to wedlug lekarza nie ma po co robic skanow. Mam nadzieje, ze zadnych niespodzianek w postaci zeostow czy polipow po drodze nie bedzie i bede mogla podejsc do kriotratnferu.
Wiem, ze niektore z Was podchodzily do transferu na cyklu sztucznym i braly estrogen. Czy moglybyscie mi powiedziec czym to sie rozni od naturalnego?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry