Witam was wszystkie - dawno tu juz nie zagladałam, ale ciesze sie ze tak wielu sie udało i coraz wiecej was sie stara o skarb. mie tracie nadzieji i wiary, na kazda przyjdzie czas. wiem ze łatwo mówic ja swoje tez przeszłam i z czasem wszystko sie zapomina i zal i łzy i ból. we mnie jest ten cud i czekam na niego. ciezko było przez 3 miesiace ciazy i czasami miałam dosc ale wszystko przeszło a ja zaczynam sie cieszyc tym stanem. ktos kiedys napisał ze te które sie staraja o dzidziusia tych strach nie opuszcza. ja mimo tego ze jest ok to na kazda wizyte jade i sie boje. rozmawiajcie o tym czego sie boicie zadawajcie pyt. bo to forum pomaga jak nic innego. pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciuki buziaki
o shit...no to niedobrze, bo ja miedzy 14 a 17dniem brania gonapeptylu mam miec wizyte...czyli to wyjdzie ok 31.05 - 02.06 musze sie wyrobic w tym czasie...ehhh...no nic, musze czekac, przeciez stanie mna glowie nic sobie nie przyspiesze
przede mną długi tydzień czekania na wizytę.... Wtedy zobaczymy co i jak :-)