reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny, ależ się cieszę, że tu sie znów tyle dzieje. kalendarz się zapełnia!!! A ile wizyt dziś :) Super.

@jasani - samych dobrych wiadomości, oby ta wizyta zapoczątkowała ostatni etap drogi po dzieciaczka. Kciuki!!
@Pixie_Dixie - odprężenia, regeneracji, odstresowania i... tych wszystkich rzeczy, które mają sie zadziać na akupunkturze przed ivf. Daj nam koniecznie znać co na wizycie. Kciukasy :)
@Gaska - udanej wizyty. Niech lekarz wyciągnie wnioski i niech tym razem się uda!!! :)
@energiczna - pęchora w dobrym miejscu a nawet pięknego serduszka!!!
@Liv26 - pięknego podglądania

@energiczna @Liv26 - koniecznie wroćcie do nas ze zdjęciami :)

Przyłączam sie do życzeń.. ..samych dobrych wiadomości kochane....
 
reklama
Hi. Juz po. I nie wyglada to najlepiej . Tuż nad workiem plodowym zebrała się krew która zmieniła się w skrzep wielkosci 3-4 cm. Lekarz powiedział że albo się będzie powoli jako brązowe plamienie sączyć albo tak jak poprzednim razem wypłynie w calosci . Musimy czekac i miec nadzieje ze nie spowoduje poronienia. Mam się oszczędzać i za 2 tygodnie przyjść na kontrolę.
Dbaj o siebie, mam nadzieję że wszystko będzie ok a rozwiązanie nastąpi w terminie [emoji110]

[emoji127] 28.10.2017
 
Hi. Juz po. I nie wyglada to najlepiej . Tuż nad workiem plodowym zebrała się krew która zmieniła się w skrzep wielkosci 3-4 cm. Lekarz powiedział że albo się będzie powoli jako brązowe plamienie sączyć albo tak jak poprzednim razem wypłynie w calosci . Musimy czekac i miec nadzieje ze nie spowoduje poronienia. Mam się oszczędzać i za 2 tygodnie przyjść na kontrolę.

Pamiętam, jak podchodziłyśmy mniej więcej w tym samym czasie. Dobrze, że z maleństwem wszystko ok, a Ty leż i odpoczywaj. Trzymam mocno kciuki :):)
 
hej dziewczyny, ile się już staracie w jakich klinikach? Jejku jakie to słodkie, wcale się nie dziwię, że płakałaś. Tez bym ryczała. My staramy się już i staramy i nic…… mam dosyć i chyba odpuszczę. Co jest ze mną nie tak? Dziewczyny, czy jak macie gorsze chwile gadacie ze swoimi lekarzami? Mój mnie bardzo wspiera, i powiedział żebym się nie poddawała. Klinika jest bardzo fajna i widzę, że i lekarz i wszyscy naprawdę się starają, ale nie mam siły już.
Mnie się za pierwszym udało w Invimedzie w Wawie.
Martina, każdy ma prawo poczuć się zmęczony, każdy ma tez prawo podjąć decyzję, że: nie walczę dalej bo nie mam już sił, bądź nie podejmę się ivf, bo to niezgodne z moimi przekonaniami. To trzeba indywidualnie przemyśleć. Jedne mają siłę na 10 transferów inne na 3 i nie ma w tym nic złego.
 
Po 20 latach wszystkie oddawane są do adopcji, albo wcześniej jeśli nie płacisz za przechowywanie, jak jest u was dziewczyny z tym przechowywaniem??
W Danii rzeczywiście przechowuje się tylko 5 lat a później są utylizowane. Jest też opcja oddania do adopcji, ale nie wiem dlaczego w mojej klinice sie o tym nie mówi. Wyczytałam to na ich stronie. Można oddać zarodki anonimowo lub nie. Jest opcja, że nawet można poznać swoje dzieci, ale tylko pod warunkiem, że one będą tego chciały. Ja mam 10 mrożaczków i nie uda mi sie wrócić po wszystkie. Ale na razie o tym nie myślę.
Jak na razie moje endo jeszcze grube. Od wczoraj łykam estrofem. Następną wizytę mam 20.09. Transfer prawdopodobnie 26. To akurat szczęśliwa data dla mnie i męża. 26 pobraliśmy się, 26 punkcja, miałam 26 jajek no i jakby 26 doszedł transfer to byłoby super :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry