reklama

Kto po in vitro?

Ja uzywałam zel pod prysznic biały jeleń i laktacyd rożowy to kosmetyki bezzapachowe 2dni przed i 2dni po nie uzywalam perfum. Szampon normalnie i kosmetyki do wlosow tez a mam wlosy krecone takze troche tego uzywam by je ogarnac. Relanium mialam brac tylko 1h przed transferem ale za rada dziewczyn bralam rano i wieczorem na kolejny dzien a potem dwa dni wieczorem tylko. O nospie lekarz nic nie mowil, nie czulam skurczy ale zapobiegawczo bralam 3x1 przez 4 dni. Czy przyczynilo sie to do tego ze sie udalo mam wrazenie ze troche tak.
To bardzo podobnie jak ja:) tylko ja relanium juz 3 dni wczesniej a bialy jelen do dzisiaj:D
 
reklama
Mi też ale o dziwo jakoś się trzymam. Wypłakałam się za wszytskie czasy w zeszłym tygodniu. Boli ale muszę iść do przodu. Przede mną jeszcze max 2 próby. Jak się nie uda to będe mysleć co robić dalej. Może adopcja a może zwiedzanie świata. Porozmawiałam tez na spokojnie z mamą, pierwszy raz widziała mnie nie płaczącą po nieudanym transferze więc nie musze się martwić że jeszcze ona się martwi o mnie. Życie toczy się dalej. Robimy wszystko w upragnionym celu a finał jaki będzie to wie tylko Ten na górze. Ja będę się modlić i leczyć dalej. Musze jeszcze wymaz zrobić czy moje prawdziwki zniknęły...
 
Udany, czyli masz już dzieciątko? U mnie trzeci, ale pierwszy raz na sztucznym cyklu, mam nadzieję,że będzie lepiej :-)
Bedzie!!!trzymam kciuki.Kiedys pisalam, do ciebie ze czytajac twoja historie to tak jakbym to ja pisała.Ty teraz masz dwa transfery za soba ja jeden ze swiezaka,teraz druki odrazu na sztucznym przedemna wizyta dopiero za dwa tygodnie...zobaczymy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry