reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tylko ja jestem za „szybka”. Trudno mi leżeć i nic nie robić. Dlatego tez chyba będę się oszczędzać, ale plackiem nie będę leżeć

Ja dwa dni nic nie robiłam tylko leżałam, pózniej juz mi sie znudziło,nic mi nie dolegało wiec normalnie, jakis obiad, spacer, sprzątanie ale bez wysiłku, ale od paru dni znowu leżakuje bo jak chodzę to mnie ciągnie w podbrzuszu [emoji58]


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
Ja dwa dni nic nie robiłam tylko leżałam, pózniej juz mi sie znudziło,nic mi nie dolegało wiec normalnie, jakis obiad, spacer, sprzątanie ale bez wysiłku, ale od paru dni znowu leżakuje bo jak chodzę to mnie ciągnie w podbrzuszu [emoji58]


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"

A No i jedna mała kawka z mlekiem [emoji7]


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
Ja wczoraj, jak wracaliśmy do domu to maksymalnie odchyliłem fotel w samochodzie nogi do góry i tak cała podróż przeleżałam, mąż tylko na toaletę mi się średnio co 100 km zatrzymywał, bo od tej stymulacji i punkcji co chwile mi się chce siusiu.
Ja tez wracalam samochodem na leżąco[emoji4] ale mialam tylko 100km do domu. Myslalam ze jestes przed transferem, myli mi się juz kto przed a kto po[emoji12] wiec trzymam mocno kciuki [emoji256][emoji4][emoji110] za wysoką betę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry