reklama

Kto po in vitro?

reklama
A czy Tobie na transfer zapraszali męża żeby był przy tym? Bo słyszę że w innych klinikach tak jest a do mnie M nie prosili



Ja jak byłam na dwóch laparoskopiach to poszła plota w pracy że w ciąży jestem a ja się właśnie wtedy dowiedziałam że tylko in vitro mi zostaje. Więc zajebiście się czułam jak Ci plotkarze potem pytali czy to prawda że w ciąży jestem. Dobrze że w moim dziale ludzie wiedzieli że miałam dwie operacje i zanim wróciłam starali się jak najwięcej odkręcić...
Ze mna maz byl przy transferze :) Jest ze mna na kazdej wizycie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry