reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny czy kazda z Was przed ivf byla badana na różyczke? Ja mam + i - tzn ze nie bylam chora i mam malo tych przeciwcial,a szczepiona bylam. Moja prowadzaca dr powiedziala ze jak lekarz rodzinny wystawi mi zaswiadczenie ze bylam szczepiona to mozemy podchodzic do ivf a dzis bylam u innej dr i ona powiedziala ze jest taki wynik to trzeba sie do szczepic i odczekac 3 miesiace... co o tym sadzicie?
kurczę nie wiem, ja chorowałam....
 
Kurde po wizycie dalej wiem, ze nic nie wiem, juz mam tego dosc... tego obumarlego pecherzyka nie ma, mogl sie poronic albo wchlonac. A ten drugi ciut podrosl ale i tak za malo. Ostatnio mial 4mm, dzisiaj ma 7 i jest w nim jakis zarys zarodka 1,3mm ale nie ma nic poza tym, serduszka brak. Ale trzeba jeszcze obserwowac. Beta znowu w poniedzialek a wiz ewentualnie w przyszly piatek:(

Brak słów... Prawdopodobieństwo , że będzie z tego zdrowa ciąża jest znikome. Ale z drugiej strony jeśli ciąża żyje to lekarz pewnie nie może jej usunąć. I to też ze względów etycznych zrozumiałe. Naprawdę trudna sytuacja. Z całego serca Ci współczuję bo ciągle tkwisz w zawieszeniu.
 
Dziewczyny czy kazda z Was przed ivf byla badana na różyczke? Ja mam + i - tzn ze nie bylam chora i mam malo tych przeciwcial,a szczepiona bylam. Moja prowadzaca dr powiedziala ze jak lekarz rodzinny wystawi mi zaswiadczenie ze bylam szczepiona to mozemy podchodzic do ivf a dzis bylam u innej dr i ona powiedziala ze jest taki wynik to trzeba sie do szczepic i odczekac 3 miesiace... co o tym sadzicie?
Tak ja byłam miałam Igg + i igm - tzn że mam odporność a dlaczego ty mówisz że + i - to brak odporności

ET: 07.04.2017 [emoji173][emoji173][emoji173][emoji173]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry