Majtunia
Fanka BB :)
nic sie nie udaWiele z nas wie co czujesz i wie, że nic nie jest w stanie ukoić Twojego bólu. Jak już minie pierwszy szok, rozpacz, złość to stawiaj do dalszej walki. Każdej z nas się uda.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nic sie nie udaWiele z nas wie co czujesz i wie, że nic nie jest w stanie ukoić Twojego bólu. Jak już minie pierwszy szok, rozpacz, złość to stawiaj do dalszej walki. Każdej z nas się uda.
ja wychodze z załozenia ze jesli Bog pozwolił czlowiekowi wymyslec in vitro to mial w tym jakis cel... sprawdze w pl co ksiadz mi powie ..w de nie chodze bo nie bardzo rozumiem co ksiadz do mnie mowi...Ja za pierwszym razem niewiele mówiłam o in vitro, ale teraz stwierdziłam,że nie będę ukrywać przyznałam się do porażki i poprosiłam o pozytywną energię na przyszłość może nie powiedziałam kiedy zaczynam.Jak ktoś chce niech mnie ocenia, żyję zgodnie z własnym sumieniem , pomagam ludziom, szanuję innych . Mam marzenia,myślę o nich i staram się je zrealizować, a czy jest coś złego w tym,że chce dać życie , kochać ?
To tylko forma leczenia , a Bóg pozwolił mi ją wykorzystać.
Wiem ludzie potrafią dokuczyć, ale czy warto przejmować się kimś kto ma w sercu jad?
No to znowu jesteśmy w tej samej sytuacji :-) pracujesz dzis?
nie załamuj sie kochana damy rade ja w to wierze.. moze nie odrazu ale uda sienic sie nie uda
Ja po wizycie, leki rozpisane teraz tylko czekac na @@@ i zaczynam przygotowania do criotransferu
Ja mam podobne doswiadczenia z psychologiem ale niestety ma racje, bo depresje mam. Leki przepisal ale juz ich nie biore, bo wiadomo, przy ivf sie boje ich brac.
Ja mimo, ze nie mieszkam w PL mam tu sporo znajomych i tez przyjaciolke, ktorej moge sie wygadac ale nie chce, nie umiem. Mysle, ze nikt mnie nie zrozumie jesli tego nie przezyl, nie chce ich obarczac moimi problemami, wole wygadac sie na forum. Dodatkowo ja i moje 4 kolezanki byly w ciazy razem ze mna. Wszystkie rodzilysmy miesiac po miesiacu, kazda ma zdrowe dzieci a ja moge tylko popatrzec na zdjecia i isc na cmentarz. Nawet do pokoju synka wejsc nie umiem, chociaz tam nawet nie przespal jednej nocy. Praktycznie z domu nie wychodze i nie odwiedzam nikogo, bo nie moge patrzec na te dzieci wiedzac, ze moj synek bylby w ich wieku.
Tak jakos rozpedzilam sie w pisaniu o sobie, przepraszam![]()
Kochane zakupiłam fertiFormułę - wspominałyście tu o niej. Ona jest na implantację. Powiedźcie kiedy ją zacząć przyjmowac? Za jakieś 1,5 tyg. okres i prawdopodobnie start krótkim protokołem. Już zacząc?? czy przed samym transferem?
Zacznij jeszcze dziśKochane zakupiłam fertiFormułę - wspominałyście tu o niej. Ona jest na implantację. Powiedźcie kiedy ją zacząć przyjmowac? Za jakieś 1,5 tyg. okres i prawdopodobnie start krótkim protokołem. Już zacząc?? czy przed samym transferem?
Czyli wszystkie się cieszymy... u mnie na wsi in vitro... o matko chyba by mnie zlinczowalipowiedzcie mi jak to jest ze spowiedzia ? Trzeba mówić księdzu, jeśli ja nie uważam że to grzech ??
Kochana to dobrze ze brak wad genetycznych. W takim razie zielone światło do kolejnej walki. Powodzenia.W końcu dostałam wyniki badań po poronieniu. Wad genetycznych nie stwierdzono. Byłby chłopiec![]()