reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny PO transferze: bierzecie aspiryne?
mi kazali raz dziennie, ale ja mam bardzo rzadka krew I to moje krwawienie w 10dpo - zastanawiam sie czy to nie PO aspirynie... Wiec przestalam...
 
reklama
gienek - ja to kochana potrafiłam mieć tak okropne sny o dzieciach,że aż strach o nich pisać. Zapewne teraz myślisz o wielu rzeczach - czy wszystko będzie dobrze (wiadomo,że będzie :)))), co z maluszkami, z krwawieniem i pewnie stąd te sny. Nie można się jednak nimi nadmiernie przejmować.

marcikuk
- tak,teraz to leniu****esz ale wcześniej..... myślisz,że nie wiem ;))) Ja już tak na postraszenie napisałam,żebyś mi przypadkiem nie ważyła się dźwigać i przemęczać :)))

Zosia_K
- ależ pesymizmem zawiało,aż mi się zimno zrobiło,mimo,że aura za oknem dziś całkiem sprzyjająca. Czy koleżanka wstąpiła do naszego klubu???? Jeśli nie,to w trymiga proszę mi tu złożyć deklarację o pozytywnym myśleniu :))
To,że nastroje są różne,jest zupełnie normalne ale nie można się zadręczać negatywnymi myślami.
Ja też miewałam przeróżne stany emocjonalne ale tym razem postanowiłam,że to zmienię i staram ile sił ;))) Spróbuj i Ty,razem z nami :)))
 
anioleczek....jejkuniu, zapomnialam o tobie kobito!! szczerze ci gratuluje i oby tak dalej!! cudowna betka!! innymi rzeczami sie nie przejmuj, egzamin poprawisz a obrone mozesz sobie przesunac...ja np przesunelam na wrzesien, zeby teraz sie nie stresowac...bedzie dobrze!:tak:

dzieki dziewczyny, ja juz sie balam, ze moze jajeczko peklo, stad ten sluz, ale OK, jestem spokojna...zobaczymy jak te jajka sie maja jutro!:tak:
 
last time leżę:) uśmiałam się do łez

onlyone ja nie brałam co prawda aspiryny, ale niby na rozrzedzenie krwi mam acard i biorę go do tej pory od dnia transferu o ile wie to chyba gieniek też brała acard? chyba że się mylę?

miliaa nie chciałabym przesuwać obrony na wrzesień właśnie. może jakoś sobie poradzę ze wszystkim na raz...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry