reklama

Kto po in vitro?

Witajcie dziewczynki! Ależ się rozpisałyście, trudno za wami nadążyć.
Przyszłe mamusie Onlyone i Anioleczek - WIELKIE GRATULACJE!!! Oby tak dalej, ale wygląda mi to na bliźniaczki - super!
Kaska31 - NATYCHMIAST ODSTAW SOK MALINOWY! W ciąży ponoć nie wolno go pić bo działa rozgrzewająco i krew odpływa od macicy i łożyska (tak gdzieś czytałam).
 
reklama
kaska - super fotka

Onlyone - mnie tutaj kazali brać aspirynę ale dopiero od 12 tygodnia. Tak na wszelki wypadek. Bo w ciąży bliźniaczej mam większe ryzyko nadciśnienia lub niedokrwistosci

Zosia - ja przewaznie jestem optymistka i zawsze sobie powtarzam ze jakos to bedzie. Ale po kilku latach bezowocnych stran miala chwile zwatpienia. Na transfer jechalam raczej nastawiona pozytywnie, pierwszy dzien po transferze tez bylo oki a kolejne dwa dni przeplakalam bo wmawialam sobie ze nic z tego nie bedzie. Niesztety to jest troche loteria, jednym sie udaje za pierwszym raze inni musza walczyc dluzej. A chwile zwatpienia beda zawsze.
 
Kaska31 piękne zdjęcie,już wkrótce rodzinka będzie w komplecie.Dużo zdrówka!
Gratulacje dla tych,którym się udało.
Moja przyjaciółka jest tydzień po transferze,dzisiaj znowu była w klinice na USG jajników(były wielkie),wszystko w porządku.W niedzielę ma zrobić test a w poniedziałek betę.Jest bardzo spokojna na pozór.Ja nie pytam co trochę jak się czuje,żeby jej nie stresować, ale aż mi się coś w brzuchu dzieje z nerwów.
Joweg niech Bozia ma Was w swej opiece!Poproszę ją o to.
 
ja plec dowiedzilam sie w 14 tygodniu bardzo sie ucieszylam ze bedzie chlopak bo mazylam zeby byl jak to sie mowi mam juz corke a to corunia tatunia a teraz bedzie synus mamusi. moj M myslal do konca ze bedzie dziewczynka bo by chcial a tutaj chlop rosnie.
 
Kaska, sliczne brzuchunio i corunia :-)

Last time, od rana juz trzymam mocno kciuki za betke. Napewno bedzie wysoka a wizyta u lekarza przebienie pomyslnie. :tak:

miliaa, kciukasy tez zaciskam &&&& ,niech nalicza duzo jajeczek :tak:

Milego dnia Wszystkim Dziewuszkom :-)
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny.

Widzę , że dużo się u Was dobrego dzieje , ale niestety nie u mnie.
Zrobiłam test wczoraj i dziś (dziś jest 14 dzień po ostatniej dawce nasienia) i niestety negatywny. Brzuch mnie zaczyna pobolewać także dziś albo jutro @ przylezie. Obiecałam sobie , że nie będę się stresować jak się nie uda ale dobrze wiecie jak to jest. Znowu ogarnęło mnie to okropne uczucie bezradności i jestem jak struta.

Aniołeczek - gratuluję super bety.
Mężuś już wrócił , żeby się brzusiem nacieszyć czy jeszcze sama siedzisz. Życzę powodzenia na egzaminie.

joweg - Cały czas myślę o Tobie , mam nadzieję , że z M będzie coraz lepiej. Pozdrawiam.

Last time - no to czekam na Twoją bete. Daj znać co i jak.

Miliaa - Musi być dużo jajeczek i już. Czekam na nowe wiadomości.

Lolitka - Możesz mi powiedzieć raz jeszcze o Twoich badaniach i lekach jakie brałaś , bo ja mam wrażenie , że coś ciągle mi umyka. Może powinnam badania genetyczne zrobić albo coś , bo już sama nie wiem czego się chwycić.
 
Kaska - Super to twoje zdjecie! mala widac juz cala w skowronkach i nie moze doczekac sie malenstwa. Pieny Brzunio:-)
Jo.M, rowniez mi przykro ze i tym razem sie nie udalo. Znam te odczucia zalu i bezradnosci. czlowiek probuje szukac przyczyny niepowodzenia i nic nie moze znalesc.

Agapl - czterolistna koniczynka - Taki talizman na szczescie - swietny pomysl - tym razem musi sie udac. Ja do mojej klininki wybiore sie dopiero w lipcu po kolejnej @. I zasecydujemy o terminach transferu mrozaczkow.
Last Time - Powodzenia na scanie. Zobaczysz swojego wymarzonego babelka i bedzie suuuuper! moze uda ci sie uproscic zdjecie na pamiatke!
Daj znac co i jak!
Joweg- Ja cie taaak podziwiam dziewczyno. Kazdej nam zycze takiej odwagi,uporu i sily do walki jaka ty masz w sobie. jestes niesamowita i wiem ze nadejdzie czas kiedy low wam wynagrodzi te wszystkie problemy z ktorymi sie teraz borykacie. Trzymaj sie mocno a ja bede trzymala kciuki za Ciebie i Twojego meza. Zycze Wam wszystkiego co najlepsze.
 
Hej dziewuszki :))))))))))
Przede wszystkim witam wszystkie klubowiczki "POZYTYWNEGO MYŚLENIA" :))))) Dołączyła do nas również Zosia. Mam nadzieję,że to zachęci resztę kobitek aby do nas wstąpić ;))). Wielkim plusem tegoż klubu jest fakt,iż członkostwo jest całkowicie bezpłatne :)))))))))))

Krew już oddana... wyniki przed 12. Nie wiem czy będę miała odwagę spojrzeć na tą "magiczną kartkę" z wynikami.

Oki oki, to ja po tych kawłach wstepuje do klubu pozytywnych myśli. last time dodawaj suwaczek i czekamy na same pozytywne wieści

Uroczyście przyrzekam poprawę. Mój emek niepoprawny optymista, dobrze że chociaż on :-)

ale mi tu dobrze na tym forum, że ja was wczesniej nie odkryłam :-D


To mi się podoba :)))) Od razu lepiej :)))) Kochana,z tym suwaczkiem,to się jednak wstrzymam.... zobaczymy jak wypadnie dzisiejsza wizyta no i czy beta przyrosła przez ten czas odpowiednio ;))



kaska31 - kochana,chyba źle mnie zrozumiałaś. Nie mieszkam w Szkocji ;))) a nad naszym polskim morzem :))) Piękny masz ten brzusio :)))),taki zgrabny :))) i córcię masz bardzo fajną :)))

Lola216
- ceny w "naszej" klinice rzeczywiście są powalające i do dosłownie. Pamiętam jak raz przyszła kobitka w ciąży bliźniaczej i zapytała o cenę wizyty,to się lekko zdziwiła - nie skorzystała,bo chyba nie była finansowo przygotowana. Ale jej podali jeszcze wyższą cenę... nie wiem,może pytała o wizytę u innego doktorka.
Ale mam stresa przed tą dzisiejszą wizytą.
Albo wyjdę z niej szczęśliwa albo.......
 
Last time a kto tu panikuje?!Kto jak kto,ale ty nie możesz;-)jesteś naszym wzorem pozytywnego myślenia,więc odganiam Twoje czarne myśli. Wszystko będzie dobrze, to tylko formalność! Który to będzie tydzień ciąży? Tak w ogóle to zarządzam,że ty i aniołek powinnyście mieć suwaczki:-)

No widzisz moja droga co się porobiło ;)))) Musicie mnie jednak zrozumieć.... Już miałam takie wizyty jak ta dzisiejsza i jeszcze nie wyszłam z żadnej szczęśliwa a wręcz odwrotnie,więc strach pozostał...
Oczywiście tym razem jestem pełna nadziei :))))
Po wizycie pomyślimy o suwaczku :))))
 
reklama
No widzisz moja droga co się porobiło ;)))) Musicie mnie jednak zrozumieć.... Już miałam takie wizyty jak ta dzisiejsza i jeszcze nie wyszłam z żadnej szczęśliwa a wręcz odwrotnie,więc strach pozostał...
Oczywiście tym razem jestem pełna nadziei :))))
Po wizycie pomyślimy o suwaczku :))))
Last Time - jak do tej pory twoj optymizm i radosc pomagaly Ci, takze nie zmieniaj frontu. Wierz w to ze wszystko bedzie ok - ten raz jest wyjatkowy no nie! koniec ze stresami i strachami jak sama wiesz najlepiej, to nie jest to co Twoje malenstwo lubi najbardziej no nie!
Buziak - bedzie dobrze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry