• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

No to tuż tuż - damy radę! Nasze kropki też muszą!!!
Nie potrafię optymistycznie myśleć. Wolę nastawiać się na porażkę i mieć niespodziankę, niż napalać się, że będzie ok, a później rozczarowanie. U mnie jak zwykle, jestem już w łóżku i zamiast kimac, to snuje jakieś dziwne scenariusze i myśli.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Mam to samo i też od godziny w łóżku walczę ze sobą bo spać nie mogę. Jedyne na czym się potrafię tak naprawdę skupić to jak odzyskać kasę za te błędy w klinice i co powiedzą mi prawdziwi specjaliści. Myślę tylko o tym co zrobię już po teście żeby mieć już wszystko zaplanowane bo inaczej wpadnę w depresję po kolejnej porażce.
Chciałabym ale po prostu nie potrafię uwierzyć że to akurat ja bym miała takie szczęście żeby mi się udało przy tym wszystkim co zjeb..li w klinice :(
Reszta dziewczyn chyba ma nas za nienormalne [emoji12] No cóż, zachowania człowieka w stresowych sytuacjach są nie do przewidzenia.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Cześć dziewczyny ja też zaliczam się do tego grona lekko swirnietych i już nie śpię.Leżę i myślę jak przetrwamy jutrzejszy dzień i betowanie. W pracy będę sama, to nie będę miała czasu na myślenie o innych sprawach niż służbowe. Najgorsze będzie to czekanie i zaglądanie na wynik. Wczoraj jak jechaliśmy do rodziców i wracaliśmy strasznie mnie mdlilo. Maz jak przyspieszał czy wchodził w zakret to myślałam że będę wymiotowac- oby to był powód!!! a nie wynik leków które biorę.
 
Cześć dziewczyny ja też zaliczam się do tego grona lekko swirnietych i już nie śpię.Leżę i myślę jak przetrwamy jutrzejszy dzień i betowanie. W pracy będę sama, to nie będę miała czasu na myślenie o innych sprawach niż służbowe. Najgorsze będzie to czekanie i zaglądanie na wynik. Wczoraj jak jechaliśmy do rodziców i wracaliśmy strasznie mnie mdlilo. Maz jak przyspieszał czy wchodził w zakret to myślałam że będę wymiotowac- oby to był powód!!! a nie wynik leków które biorę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry