reklama

Kto po in vitro?

Nie, bo Pasnik już nie kazał robić więcej. Ja miałam niskie miano. On jest z tych ludzi co nie naciąga na kasę, robi badania tylko te najbardziej potrzebne. Teraz byłam u niego po poronieniu to pierwsze pytanie, po co przyjeżdżałam taki kawał. Super jest gość
A twoj maz robil tez to badanie? Bo wyczytalam ze tym helikopterem mozna sie latwo zarazac ponownie (np przez sline - wez tu sie nie caluj:P) i tak sie zastanawiam czy jak mi wyjdzie dodatni to czy jest sens zebym tylko ja sie leczyla a on nie? Ile w ogole kosztuje to badanie? Mialas tylko antybiotyki czy omeprazol tez?
 
reklama
Ja byłam podziebiona w ciąży, leczylam się stropem z cebuli, czosnku, *spam* brałam dla. Kobiet w ciąży, siedziałam w domu, powiedział, że nie powie mi na 100 procent co się mogło stać, być może i przeziębienie mogło mieć wpływ, ale nie daje gwarancji, swoją drogą zawsze jestem w ciąży chora, 3 raz już.. Jak zrobię lct to od niego będzie zależało jakie dalsze leczenie. Jak dodatnie to immunosupresja, jak ujemne to szczepienie dalej. Jak będę chora w ciąży to mam kupić sobie colostrum, bez recepty ale dosyć drogie. Mam zajść w ciaze zima [emoji14] bo wtedy wirusy zabijają się, bo gorsze są wirusy niż bakterie w ciąży. Wysciskal mnie i wyszłam, na koniec kazał męża pozdrowić :)
O widzisz... ja tez w tym czasie bylam przeziebiona... no to mam nadzieje ze styczen bedzie mrozny :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry