gieniek...to dobranoc, odpocznij sobie...asz to baba wredna, jak mogla ci tak mocno gmerac, zeby az krew poleciala...czasami to tylko chlostac takie baby

jezeli chodzi o mnie to...czuje sie teraz dobrze, chociaz zrobilam sobie zupe, zjadlam i brzuch mi napecznial a ja juz sie boje, ze to hiperka

ogolnie jest OK, spalam normalnie, mysle ze ok 30 min, chociaz powiem ci , ze weszlam chwile po 8 a wyszlamok 11, ale dostawalam te kroplowki, wiec musialam troche dluzej polezec...a co do tego ile beda je trzymac w labolatorium to nie wiem, jutro maja zadzownic powiedziec ile sie zaplodnilo i jak sie dziela, jezeli ja bede mogla to przyjade po maluchy w czwartek, to bedzie 3 doba, albo piatek, zobaczymy...
teraz juz nic nie zalezy ode mnie, ale trzymam kciuki za nasze male, zeby daly rade
Lazaya....ja kochana tez mam miesniaka ok 1cm, i nic na ten temat nie bylo mowy, wiec chyba taki maluch nie zagraza niczemu, spokojnie...ty teraz nie mozesz sie przejmowac i stresowac...skoro lekarz mowi, ze bedzie ok i nie ma co o tym myslec to tak zrob
anioleczek...no teraz juz dobrze, ale zyly mi popekaly, bo ja slabe mam i teraz troche mnie bola, no ale ogolne samopoczucie OK, caly czas boje sie tylko zeby mnie ta hiperka nie dopadla, juz wypilam 2,5 l wody i pekam normlanie, sikam co minute;-) a ty kochana jak tam? mezulek juz odjechal?