reklama

Kto po in vitro?

reklama
o moich rozterkach wiecie w sumie najbardziej Wy... mama się o leczeniu ale nie potrafię przed nią się wyplakac.
Mąż jak to facet stara się jak może mnie zrozumieć i pomoc ale...tez nie chce i jego martwic. Tak naprawdę tylko na forum pisze co czuję i myślę bo tylko tutaj znajduje 100% zrozumienia .
Marg mam nadzieję, ze niedługo mąż zrozumie czego tak naprawdę pragniesz i podejmie jeszcze jedną próbę :*
Kobitki, u mnie to wszystko trwało ponad miesiąc, Wy też dacie radę, mam nadzieję, że szybciej i że obędzie się bez szpitala. Z każdym dniem będziecie się oswajać z sytuacją i będzie łatwiej :*
U mnie kolejna próba będzie od początku horrorem i nie obejdzie się bez panicznego strachu ale nie będę szczęśliwa, jeśli nie zostanę matką. Będę walczyć do upadłego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry