reklama

Kto po in vitro?

Kochane milo bylo z Wami ale moja droga sie wlasnie zakonczyla. Na usg nie ma nic, kompletnie nic ... zero!!!
Daje sobie spokoj juz na zawsze!!! Dziekuje za wsparcie. Rozlaczam sie [emoji45]
Powodzenia!


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom
Asiu ,nie ma slow ktore twoj zal ukoja.Bardzo mi przykro.Mam nadzieje ,ze pomimo tego bedziesz w koncu szczesliwa.Znajdziesz swoja droge :)
 
reklama
Kochane milo bylo z Wami ale moja droga sie wlasnie zakonczyla. Na usg nie ma nic, kompletnie nic ... zero!!!
Daje sobie spokoj juz na zawsze!!! Dziekuje za wsparcie. Rozlaczam sie [emoji45]
Powodzenia!


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom
Ojejku, tak mi przykro... ja tu nie jestem ekspertem ale podbijam to co mowia Dziewczyny - zeby jeszcze zrobic bete...
 
Trzymam kciuki. :*

@marg88 Jak się czujesz?

Ja już po trzeciej becie, wyniki z piątku będą za godzinę. Idzie je odebrać mój mąż. Zapobiegawczo wzięłam już nospę. To czekanie mnie wykończy. :(
Dziekuje ze pytasz. Masz juz wyniki??
Ogólnie prawie cały czas leżę, z nadzieją ze to pomoże kropkowi. Leki biorę i czekam a jak już bardzo się stresuje to biorę coś na uspokojenie ( z polecenia lekarza).
Zastanawiam się i analizuje. Dzisiaj sobie przypomniałam ze przy duzej hiperstymulacji mój poziom estradiolu byl zaledwie na granicy 2000 a wedlug usg nie było ciekawie. Lekarz mówił że przy takim brzuchu to spodziewalaby się tego poziomu na granicy 6000, wiec chwilami mam nadzieję ze jestem na tyle pokręcona ze pewne hormony moja krew nie przyjmuje i nie wykazuje jak trzeba.
Chwilami też zastanawiam się czy mój kropek nadal się rozwija...czy jeszcze po prostu żyje :( ale zaraz mój mąż na mnie krzyczy ze będzie dobrze i koniec kropka.
Trudne to wszystko...
 
Dziekuje ze pytasz. Masz juz wyniki??
Ogólnie prawie cały czas leżę, z nadzieją ze to pomoże kropkowi. Leki biorę i czekam a jak już bardzo się stresuje to biorę coś na uspokojenie ( z polecenia lekarza).
Zastanawiam się i analizuje. Dzisiaj sobie przypomniałam ze przy duzej hiperstymulacji mój poziom estradiolu byl zaledwie na granicy 2000 a wedlug usg nie było ciekawie. Lekarz mówił że przy takim brzuchu to spodziewalaby się tego poziomu na granicy 6000, wiec chwilami mam nadzieję ze jestem na tyle pokręcona ze pewne hormony moja krew nie przyjmuje i nie wykazuje jak trzeba.
Chwilami też zastanawiam się czy mój kropek nadal się rozwija...czy jeszcze po prostu żyje :( ale zaraz mój mąż na mnie krzyczy ze będzie dobrze i koniec kropka.
Trudne to wszystko...
Sluchaj meza;) jak bedzie trzeba sie smutac to bedzie na to czas, poki co jesli z usg wynika, ze jest ok to trzeba w to wierzyc :*
 
Dziekuje ze pytasz. Masz juz wyniki??
Ogólnie prawie cały czas leżę, z nadzieją ze to pomoże kropkowi. Leki biorę i czekam a jak już bardzo się stresuje to biorę coś na uspokojenie ( z polecenia lekarza).
Zastanawiam się i analizuje. Dzisiaj sobie przypomniałam ze przy duzej hiperstymulacji mój poziom estradiolu byl zaledwie na granicy 2000 a wedlug usg nie było ciekawie. Lekarz mówił że przy takim brzuchu to spodziewalaby się tego poziomu na granicy 6000, wiec chwilami mam nadzieję ze jestem na tyle pokręcona ze pewne hormony moja krew nie przyjmuje i nie wykazuje jak trzeba.
Chwilami też zastanawiam się czy mój kropek nadal się rozwija...czy jeszcze po prostu żyje :( ale zaraz mój mąż na mnie krzyczy ze będzie dobrze i koniec kropka.
Trudne to wszystko...
Rozumiem Cię doskonale. Mąż właśnie odebrał wyniki. Beta z piątku wynosi 23,6. Niby przyrost ok w porównaniu do środy, kiedy było 10,3. Ale jest taka strasznie niska.
Wygląda to następująco w zeszły poniedziałek beta wynosiła 2, w środę 10,3 a w piątek 23,6. Dzisiejszy wynik będzie jutro.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry