Hej dziewczyny, no rzeczywiście dobre wiadomości przeplatają się z gorszymi. Ale dość tego od teraz same dobre wieści!!!
Jutro jadę na kolejne podglądanko. Dziś 8 dzień przyjmowania Gonal F, czy myślicie, że do punkcji juz nie daleko??
Ja tymczasem dziś tez mam jakiś lekki spadek formy, głowa boli. Może to pogoda a może że się naczytałam o hieperkach i sobie wkręcam,powiem Wam że ja we wkręcaniu skutków ubocznych jestem mistrzem, już nie raz to przerabiałam. Najczęśćiej lądowałam u lekarza i okazywało się że zdrowa jestem
Madmax78 no to przeżyłaś, rzeczywiście, ale ja tylko będę trzymac się tej dobrej wieści, przepiękna beta. Gratuluje.
Lazaya, Memories tule mocno mocno, wiem że jest Wam ciężko, ale czas leczy rany. Zobaczycie że za chwilę wrócicie tu pełne nowych nadzieji i siły i Wasze marzenie się spełni. Czasem płacz pomaga. Dziewczyny czasem nie jesteśmy w stanie pojąć tego wszystkiego, ale zobaczycie za kilka dni jak będziemy odprowadzać swoje dzieci, do przedszkola, szkoły, odprawiac na studia, przypomnimy sobie, że kiedys był ten moment załamania, ale się nie poddałyśmy i uparcie dążyłyśmy do naszego celu, i co najważniejsze go osiągnęłyśmy. Nikt nam nie powiedział, że nie możemy mieć dzieci, więc musimy być dzielne.Cud przyjdzie, zapamiętajcie moje słowa.
Memories doczytałam 5%, trzymam jeszcze kciuki
Madzialenak podoba mi się że się dźwigłaś, tak trzymaj, powyższe tyczy się też do Ciebie.
Kinga to mogło byc za wcześnie na sikańca, mocno mocno trzymam kciuki, kolejny test i dwie grube krechy, zobaczysz. i jeszcze jedno dzięki za przepisy
Milaa co za pesymistyczne nastawienia, TSH piękne, będzie dobrze, oby ta bakteria szybko poszła w zapomnienie.
Jutro USG, jakoś dziwnie się boje, nie chciałabym się przestymulować....
Miłego wieczorku
Igiełko, dobrze że trafiłyście do tego lekarza, ciagle nie moge wyjść z podziwu twojej postawy, czy można cię sklonować

też chcę taką Igiełkę
Onlyone, Aniołeczek, Last time, MarcikUK, Gienek, Magdusia31 i wszystkie kobietki w świadomym bądź nie stanie błogosławionym dużo zdrówka dla waszych maluszków i dla was zero zamrtwień a samych radości
Hope gdybym mieszkała w PL a nie w UK, to też bym podchodziła do in vitro w Czechach, mają super kliniki w Pradze i Libercu, niesłyszałam u innych. Co kraj to obyczaj, ale to co się w Polsce wyrabia to masakra. Taki poseł jeden czy drugi powinien wejść na takie forum i się doszkolić, założe się, że jakby któryś stanął przed dylematem nie mieć dziecka czy skorzystac z invitro, bez wątpienia wybrał by to drugie.
Lilka super dycyzja ztymi blizniakami, ja z racji tego że płaci mi za podejście państwo, nie mogę zadecydować, oni zadecydowali za mnie, tylko jeden zarodek, oby ten szczęśliwy, kótry zostanie z nami na 9 m-cy. A co do kołatań serca, to mi sie one kojarzą tylko i wyłącznie z atakami paniki, wywołanymi niesamowitym stresem. Koniecznie musisz się jakoś zrelaksować.
Masiu jak tam USG, bardzo trzymam za Ciebie kciuki, czyżby punkcja już w poniedziałek?? A powiedzcie mi ile zazwyczaj maja pęcherzyki jak każa wziąść zastrzyk z prenegylu?
Agapl, Elala co u Was, mało osttanio piszecie