Ja też się uzaleznilam. Mój m krzyczy na mnie abym przestała się tu już udzielać bo nas to nie dotyczy....i Tylko nie daje sobie zapomnieć o tym wszystkim co nas spotkało. Ale ja wcale nie mam zamiaru się go słychaćBede trzymać choćby u stóp
Z bliźniakami może faktycznie te u rąk odpadnąAle i sercem będę z Wami tu! Daj Boże
Ja się chyba nigdy od tego forum nie odzwyczaję, jak wracam z racy to mam 4 przejazdy kolejowe po drodze i dzisiaj byłam wręcz zła, że na ani jednym nie stałam, bo nie miałam jak czytać, dopiero jak wróciłam do domu![]()
