Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nospe dziś brałam, magnez od dłuższego czasu juz przyjmuję. Jutro już chyba nospe odstawie.Ooo kochana super wynikbedziesz miala druzyne pilkarska. Trzymam kciuki za dwa babelki w brzuszku. Bierz nospe i do tego 400mg magnezu
Ja juz sama nie wiem co to było.Lekarz wszystko badał szczegółowo przed transferem.Żadnej wody nie znalazł nigdzie. Oby dobrze było. Dziś juz spokój jest.A miałaś teraz punkcję robiona? Jeżeli tak to taki objaw skurczy mogą dawać zmęczone punkcja jajniki![]()
@Featherlight76 jeśli miałaś/masz dośc mocne skurcze to nie odstawiaj nospy przynajmniej do bety. Dziewczyny biorą tego dośc dużo, nie ważne na jakim etapie ciązy - więcej z tego pozytku niż złego. Póki łożysko nie jest w pełni wykształcone to do dzidzi nic z leków nie dociera.Nospe dziś brałam, magnez od dłuższego czasu juz przyjmuję. Jutro już chyba nospe odstawie.
Ja zawsze miałam dwa pomysły jak przekaże. Albo jak emek wraca to "mam dla Ciebie mały prezencik" i opakowanie jak jakiś zegarek albo coś a tam w środku test.Dobry pomysł z tym talerzem [emoji1] może wykorzystam.
Napisane na VTR-L29 w aplikacji Forum BabyBoom
Cześć dziewczęta, mój termin ostatniego transferu (3 już) zbliża się wielkimi krokami bo zaplanowany na kwiecień.
Więc wracam do Was.
Ostatni transfer miałam w listopadzie i tak podupadlam po nie powodzeniu, że powiedziałam dość. Czułam się jak puste pudełko, zmęczona ciągła walka. Odpuściłem zupełnie, przestałam o się iem dbać - w sensie tak do przesady. Popalałam papierosy, chodziłam na zakrapiane imprezy. Po prostu wrzuciłam ciąże z głowy tak jakby jej nigdy nie miało byc już. Tłumaczyłam sobie mam przecież jedno więc powinnam się cieszyć z tego co mam. Zaplanowaliśmy z mężem kwiecień jako ostateczna próbę bo najbardziej odpowiada nam termin.
A dzisiaj rano zrobiłam test. I są 2 krechy, żeby się upewnić zrobiłam drugi, a ręce tak mi się trzęsły że nie mogłam trafić z kroplami. Aż boję się w to uwierzyć, że po 5 latach samo przyszło naturalnie bez wspomagaczy. Mąż jeszcze nic nie wie. A wiecie co jest najlepsze, że wczoraj byłam na łyżwach a w poprzedni weekend na nartach dwa dni i to śmigałam równo. Nie huhalam nie dmuchałam po prostu dobrze się bawiłam.
Oczywiście teraz dopiero pojawił się strach co będzie dalej, ale to normalne.
A teraz pytanko jak to przekazać mężowi - jakieś pomysły?? On się nie spodziewa. Jest teraz poza domem do piątku służbowo. W niedzielę jak wyjeżdżał myślałam że dostałam miesiączkę bo miałam brązowe plamienia małe i mu już powiedziałam że dostałam okres.
Pomóżcie mi go zaskoczyć, bo ja sama nie dowierzam że to na serio.
Napisane na VTR-L29 w aplikacji Forum BabyBoom
Asia,serce mi pęka jak to czytam ;-( Ale wiem co przezywasz...Opiekowalam.sie moja chora na raka mama. Dzis równo 5 lat jak Jej nie ma :-( W międzyczasie 9 lat choroby Taty i jeszcze opieka nad nim,bo byl lezacy. Takze mialam dwoje chorych rodzicow. Byl to bardzo ciezki czas. Po śmierci Mamy musialam sie ogarnąć,bo Tata musialam sie opiekować. Ale gdy rok po Mamie,zupełnie wtedy niespodziewanie, umarl Tata to juz ciezko bylo sie pozbierać...Minelo 5 lat a serce dalej boli. Wiec rozumiem Twoj bol i rozpacz i wiem,ze zadne slowa nie zmniejsza Twojej tragedii :-(niestety nie ... wszyscy pracujaa mnie jest tak cieżko .. załamałam sie po pogorszeniu stanu damiego ...nie moge sie pozbierac .. oczywiscie przy nim nie płacze a np w łazience .. straszne to jest ... i przykre ze jestem z tym wszystkim sama ..
Kurcze Mruch. Jakie super wieści. Tak się cieszę i oczywiście troszkę zazdroszczę.Cześć dziewczęta, mój termin ostatniego transferu (3 już) zbliża się wielkimi krokami bo zaplanowany na kwiecień.
Więc wracam do Was.
Ostatni transfer miałam w listopadzie i tak podupadlam po nie powodzeniu, że powiedziałam dość. Czułam się jak puste pudełko, zmęczona ciągła walka. Odpuściłem zupełnie, przestałam o się iem dbać - w sensie tak do przesady. Popalałam papierosy, chodziłam na zakrapiane imprezy. Po prostu wrzuciłam ciąże z głowy tak jakby jej nigdy nie miało byc już. Tłumaczyłam sobie mam przecież jedno więc powinnam się cieszyć z tego co mam. Zaplanowaliśmy z mężem kwiecień jako ostateczna próbę bo najbardziej odpowiada nam termin.
A dzisiaj rano zrobiłam test. I są 2 krechy, żeby się upewnić zrobiłam drugi, a ręce tak mi się trzęsły że nie mogłam trafić z kroplami. Aż boję się w to uwierzyć, że po 5 latach samo przyszło naturalnie bez wspomagaczy. Mąż jeszcze nic nie wie. A wiecie co jest najlepsze, że wczoraj byłam na łyżwach a w poprzedni weekend na nartach dwa dni i to śmigałam równo. Nie huhalam nie dmuchałam po prostu dobrze się bawiłam.
Oczywiście teraz dopiero pojawił się strach co będzie dalej, ale to normalne.
A teraz pytanko jak to przekazać mężowi - jakieś pomysły?? On się nie spodziewa. Jest teraz poza domem do piątku służbowo. W niedzielę jak wyjeżdżał myślałam że dostałam miesiączkę bo miałam brązowe plamienia małe i mu już powiedziałam że dostałam okres.
Pomóżcie mi go zaskoczyć, bo ja sama nie dowierzam że to na serio.
Napisane na VTR-L29 w aplikacji Forum BabyBoom