reklama

Kto po in vitro?

Never give up.... kciuki są
Ja tylko obawiam się ze jeśli nie tym razem to czeka mnie cała procedura od początku, nie mamy żadnych mrożaczków
Nie wybiegajmy w przyszłość za daleko bo w niczym nam to nie pomoże... Ja tak niestety myślałam przy pierwszym podejściu i już wiem ze było ono błędne.
Zawsze trzeba chyba mieć z tyłu głowy plan B ale nie wdrażać go póki nie jest to potrzebne na razie...
 
reklama
A ja po wizycie u doktora I wynikach. Beta spadla do 3,4 i kazal odstawic wszystkie leki no i czekać na @.
A jak go pytałam jaki plan na przyszlosc (bo najpierw musimy to niepowodzenie i tak psychicznie i finansowo jakoś przetrawic)... To powiedzial że u Pani to już chyba wszystko możliwe zrobione było... Jedyne co to te 2 ostatnie mrozaczki podać razem ze wszystkimi procedurami jak teraz no i tyle.
Bo podejrzewa, jak już się kolejny transfer nie uda to już jedynie kwestia nieprawidlowych blastek (a pgd nie robiliśmy przy invitro, więc teraz nie da się już tego sprawdzić). Chyba że kolejne jajeczka rozmrozimy (bo mamy spory zapas), zaplodnimy I wtedy to pgd.... Ehhh....jakie to wszystko popier*... za przeproszeniem.
No albo liczyć na naturalny cud...
 
Niestety moje dwa zarodki nie przetrwały wczoraj przestały się dzielić:no: całe szczęście że został ze mną ten jeden o ktorego się bardzo modle żeby już sobie pobył ze mna przez te 9 m-cy.
Dzisiaj w nocy mega mnie bolał brzuch i musiałam wziąść nospe,powiedzcie mi czy po transferze 19 lutego mogą ją brać spokojnie?

Możesz brac nawet do 3 x dziennie. Skurcze nie są dobre dla Kropków, nospa może pomóc w takich sytuacjach :-)
 
A ja po wizycie u doktora I wynikach. Beta spadla do 3,4 i kazal odstawic wszystkie leki no i czekać na @.
A jak go pytałam jaki plan na przyszlosc (bo najpierw musimy to niepowodzenie i tak psychicznie i finansowo jakoś przetrawic)... To powiedzial że u Pani to już chyba wszystko możliwe zrobione było... Jedyne co to te 2 ostatnie mrozaczki podać razem ze wszystkimi procedurami jak teraz no i tyle.
Bo podejrzewa, jak już się kolejny transfer nie uda to już jedynie kwestia nieprawidlowych blastek (a pgd nie robiliśmy przy invitro, więc teraz nie da się już tego sprawdzić). Chyba że kolejne jajeczka rozmrozimy (bo mamy spory zapas), zaplodnimy I wtedy to pgd.... Ehhh....jakie to wszystko popier*... za przeproszeniem.
No albo liczyć na naturalny cud...
Strasznie mi przykro, ale które to Wasze pierwsze podejście z tego co pamiętam i trzeci transfer?? Niestety in vitro t często loteria, trzeba się uzbroić w cierpliwość, czasami tzeba poczekać dłużej na ten jedyny, najlepszy zarodek!
 
@olgaaa1987 nie przejmuj się. Jeżeli tym razem mi sie nie uda to też zaczynam wszystko od nowa. Komfort psychiczny byłby większy gdyby czekały mrozaczki. Ale liczę, że się uda.
Dziewczyny wierzcie w swoje ostatnie kropeczki, one są silne[emoji4] to moje 2 ostatnie mrozaczki a patrzcie jakie już duże [emoji7]
1519214122-decb2d6f57db38bf-aaaaaa.jpeg
1519214133-0ad1c778ff9fd2f6-aaaaaa.jpeg
1519214165-ce063027813b80f7-aaaaaa.jpeg


Napisane na VTR-L29 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry