reklama

Kto po in vitro?

Poprzednio zapolodniono 6 komórek i tylko jedna była klasy A, reszta klasy C. Przetransferowali mi ją w 3 dobie, efektem jest 16-sto miesieczny chłopczyk. Reszta przestała sie dzielić i nie mieliśmy nic. Nawet wtedy nie pomyślałam o tym, żeby zamrozić komórki jajowe. Liczyło się tylko to, żeby się udało. Nie chciałam nic więcej. Teraz chciałabym, żeby mój syn miał rodzeństwo, żeby nie został w życiu sam. I od nowa trochę kredytu trzeba bylo wziąć, odkładać ile sie da i znów stanąć do walki o szczescie...
I to kolejny przykład że nie trzeba mieć po 6 komórek... wystarczy ta jedna właściwa :):):)
 
reklama
Witaj kochana❤ powiedz cos o sobie. Gdzie sie leczycie, jakie sa wskazania

Ogólnie staramy się 3 lata, ostatnie pół roku pod opieką lekarki z Novum w Warszawie. Mam niskie AMH 0,63, do tego teraz na stymulacji Clo miałam 3 pęcherzyki które pomimo zastrzyku nie pękły i aktualnie mam 3 torbiele. Dostałam progesteron na 10 dni. Jak tylko uporam się z torbielami podchodzimy do in vitro bo moja lekarka mówi, że przy tej rezerwie nie ma co już czekać.
 
reklama
I


Miałam hiperke przy poprzedniej stymulacji Ale już po transferze. Na całe szczęście obyło się bez hospitalizacji. Wiem, że to ryzyko, wiem też, że woda w macicy nie sprzyja implantacji. Boję się strasznie tego rozmrozenia zarodka, jest to dla mnie niepojęte póki co. Co do doktorka to teraz też bym go zmieniła Ale już dotrwam do.końca... obym się nie musiała z nim więcej widywac.
Dlaczego boisz się rozmrażania zarodka ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry