Niuska, głowa do góry. Nie masz co się przejmować opinią teściowej, bo pewnie co byś nie zrobiła, albo zrobiła, to i tak będzie źle. Ja nie narzekam na swoją. Nie powiem, dzwoni, dopytuje, martwi się. Gorzej jest z moją szwagierką, bo ona bardziej szuka sensacji w całej tej sytuacji. I już sobie powiedziałam, że nie będę się nią przejmować, ale czasami to się najnormalniej w świecie nie da. Moja teściowa zawsze mówi, że jestem jej najukochańszą synową, ale ja zaraz dodaję, że to dlatego, bo jedyną. I dzieli nas 350 km.
Hola, ja myślę, że nie ma co oglądać się na innych. Na Was też przyjdzie czas. Zobaczysz, będzie dobrze.
Przedwczoraj zadzwonił do mnie mój brat cioteczny z wiadomością, że po raz czwarty został ojcem. A w ogóle, to marzy mu się szóstka

Pogratulowałam i ciesze się razem z nim. Ale nie zazdroszczę mu, tylko cierpliwie czekam na swoje maleństwo, które gdzieś już pewnie sobie jest i też czeka na mnie.