Ja mam pytanie do dziewczyn, które już urodziły dzieciaki z in vitro. Rodzilyscie naturalnie czy cięcie cesarskie? Czytałam gdzieś, że po ivf częściej rodzą się dzieciaki przez cc, ale nie wiem czemu. Ja 20 godz rodziłam naturalnie ale słończylo sie cesarka. Przedwczesne odplyniecie wód plodowych, poród postępował bardzo powoli, mało było skurczy rozwierajacych za to były bóle krzyżowe, które nie wnosiły nic do porodu poza potwornym bólem. Koniec końców zakażenie wewnatrzmaciczne, szybko cesarka bo mały niedotleniony i od samego początku ogromne wlewki antybiotyku. Dziewczyna obok mnie też po ivf, cc bo w ogóle nie było akcji porodowej. Zastanawia mnie, czy to przez te dawki leków, czy jest może jakiś inny czynnik? Miłego dnia :-)