Dzięki za miłe przywitanie:-)
elala To moje pierwsze invitro. Zarówno ja jak i mój mąż mamy dzieci z poprzednich związków. Poczęte naturalnie i bez problemu. A teraz okazuje się, że ja mam obustronnie niedrożne jajowody (stan po cesarskim cięciu), a o prametrach nasienia męża to nawet niespecjalnie umiem się wypowiedzieć - i za mało i kiepska morfologia i co chyba najgorsze fragmentacja DNA na poziomie takim, który zdyskwalifikował nas z "Invitro do skutku" (Invimed Gdynia).Aha - ja po laproskopii w maju b.r. i wyłuszczeniu torbieli mam AMH na poziomie 0,7 - dr Kw...... z Invimedu twierdzi, że to właśnie przez to wyłuszczenie tak mi spadło (chociaż nie wiem jakie miałam wczesniej - nigdy nie badałam). W każdym razie od ponad 3 lat staraliśmy się naturalnie i nic. Nawet przez godzinę nie byłam w ciąży. Stąd decyzja o invitro. Ja jestem teraz w trakcie stymulacji (dokładnie od tygodnia), na ostatnim podglądaniu dwa dni temu w piątek miałam 10 jajeczek (po 5 na każdy jajnik). Doktorek twierdzi, że dobrze zareagowałam na stymulację. Pożyjemy, zobaczymy....