Fusun, to się miniemy, bo ja jutro mam wizytę o 14:30.
A jeśli chodzi o dr K., to jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Trochę "przerobiłam" klinik i lekarzy również
i nikt do tej pory nie zadał sobie tyle trudu i zaangażowania, co dr K. Chociażby sam fakt, że zainteresował się pod czyją opieką endokrynologiczną jestem i wziął nr tel do mojego lekarza. Bo jak powiedział, trzeba działać dwutorowo.
I jeszcze jedna kwestia, może nie aż tak znacząca, ale miło się robi, że jak wchodzisz do gabinetu, to K. wie, jaka pacjentka i z jakim problem do niego przyszła. W innych klinikach nierealne.