niuska powiedz mi proszę, to było wasze pierwsze ivf? wiem że tak jak ja nie masz mrozaków a co za tym idzie musimy wszystko zaczynać od nowa

Gdzie się leczysz-ja w łódzkiej Gamecie u prof. R, w przyszły czwartek mam wizytę i rozmawiam co dalej, wymusze dodatkowe badania, nie będę czekała na kolejne porażki, nie stać mnie na nie, ani psychicznie jak każdą z nas ani finansowo.
Mój M mówi o jeszcze jednej próbie, co prawda wspiera mnie ale tez jest uparty bo mówi że na drugiej próbie kończymy i zostawiamy sprawy w rękach Boga. A ja wiem że się nie pogodzę i bezczynność będzie mnie codziennie dobijac i zabijac od środka

Wiem jak Ci dziś cięzko, kilka kolejnych dni będzie takich samych, później choć nie jest dobrze jest lepiej. Zaczynasz myśleć jak sobie pomóc, bo czesto lekarze nas olewają. Ja zaczynam pełna suplementację, nie zaszkodzi a może pomóc, brakuje mi tylko mleczka pszczelego. W nowym cyklu zrobie wszytskie hormony, bo dawno już nie mialam robione a zawsze mogło się coś zmienić, profesora wyproszę o kariotypy i inne badania.