
u mnie nie jest dobrze; sobotni transfer odwołany, a ja leżę w szpitalu z hiperstymulacją , powiększonym jajnikiem i na całe szczęście niewielką ilością płynu w macicy.Ból brzucha przeraźliwy... a mój M nie chce już słyszeć o in vitro

jedyne pocieszenie zostaje w zarodkach co by się ładnie dzieliły,wczoraj dzwonili z laboratorium i z13 komórek nadawało sie 8,ale 6 zaczelo sie ladnie dzielic a na te dwie czekamy,tylko aby do 5 tej doby dotrwało jak najwięcej...brak słów mi dzisiaj...a miało być tak pięknie....