reklama

Kto po in vitro?

Napisali mi 4/5 tydzień - z ostatniej miesiączki.
Dziś jestem 17 dpt. Jakos teraz myślę, że to tak bardzo wcześnie i niepotrzebnie tu leżę. Poprzednią ciażę 6 tygodniową roniłam w domu i było bardziej komfortowo. Choć wtedy jak brałam zwolnienie w pracy to nikt zrozumienia nie wykazał. Bo niby co to za poronienie jak nie w szpitalu. A teraz widzę, że inaczej podchodzą - ohoho, szpital. Tylko ja mam jakiś taki niesmak, że powinnam być dzielna , a zupełnie się posypałam.
Rozpatrywanie takiej sytuacji w kategoriach koniecznoscia bycia dzielna jest jak nabardziej bledne Kochana! Zastanow sie przez co juz przeszlas starajac sie o dziecko i sprobuj jeszcze raz powiedziec ze nie jeates dzielna!
Zycze z calego serducha zeby bylo juz tylko dobrze [emoji173][emoji173] najwazniejsze ze juz nie krwawisz. Dawaj jutro znac co z beta i usg[emoji9][emoji9]
 
reklama
Tak sie zastanawiam, czy uwazacie ze gdy bede u mojego gina we wtorek (17dpt) lub srode (18dpt) to jest opcja, zeby bylo cos widac na usg? Np pecherzyk? [emoji4] u mnie w klinice twardo stoja na stanowisku ze przy pozytywnej becie wizyta pecherzykowa ma byc 25 dpt.

Moj gin chcial mnie juz na wizycie w poniedzialek, 17dpt bo twierdzil ze beta juz wystarczajaco wysoka, ale ja poprosilam o przelozenie na czwartek, 20dpt, bo znam siebie i wiem ze jesli nic nie bedzie widac jeszcze to tylko spanikuje i na darmo beda jego pocieszania ze jest za wczesnie. Ale ja mysle ze to nie chodzi o dzien cyklu tylko bardziej o wysokosc bety a ty w pon bedziesz miala juz mega wysoka :)
 
Na pewno Ci wybaczy chwilową niedyspozycję[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️ ostatnio mój mąż jak i ja sama zapomniałam o swoich imieninach i mama się mnie zapytała o prezent i wtedy olśnienie. Mamy bardzo dużo na głowie i wszystko się martwimy i tak się to kończy:):):)
Pewnie ze wybaczyl, nawet sie ze mnie smial, ze choc raz zapomnialam o jakiejs dacie, bo u nas zawsze tak, ze on nigdy nie pamieta takich rzeczy, a ja ciagle mu przypominam [emoji6]
 
reklama
Ja się nie zbyt długo mogłam nacieszyć swoim szczęściem...
Powiedzcie mi czy któraś z Was miała może plamienia zaraz po transferze ??? My właśnie przyjechaliśmy do domu, poszukam siku A tam brązowe plamy na bieliźnie...
Od raZu zaaplikowałam crinone A on W różowych barwach....
Czy to możliwe że już się nie udało... ?
Jestem załamana:hmm:
Mi lekarz przy tym transferze zapowiedzial ze jest mozliwosc ze bede dzis plamila i zeby sie nie martwic bo to od cewnika. Nie denerwuj sie!! [emoji9]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry