reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja od transferu juz byłam na L4 i nie wracam do pracy. Za długo na to czekałam :) ale to bardzo indywidualna kwestia, ja będę delektować się każdą sekunda swoimi wymarzonymi Twinsami :D
Kurcze bo ja sie tak zastanawiam bo moja praca nie jest siedzaca niestety.Duzo na nogach i czasami latanie jak glupia:(A musze juz cos postanowc zeby bosowa wiedziala na czym stoi:hmm:
 
Dzien dobry:blink:Dziewczynki mam pytanie czy wy po pozytywnych betach wracacie do pracy czy wolicie nie ryzykowac?Czy od transferu juz nie pracujecie?

To też zależy od charakteru pracy, ja w planach miałam pracować do 4-5 msc, a w 6 tygodniu zaczęłam krwawić i już wiedziałam, że nie będę ryzykować i idę na L4. Teraz wiem, że to była świetna decyzja, wolę odpoczywać w domu i cieszyć się tym okresem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry