reklama

Kto po in vitro?

reklama
Witajcie.Czy zastrzyki do stymulacji robi Wam ktoś w przychodni czy szpitalu?Jak sobie radzicie w niedziele? Czy pielęgniarka w dyzurujacym szpitalu kiedykolwiek Wam odmowila zastrzyku ze wzgledu na przekonania?
Gonal F wstrzykuje sobie sama ale dzis dostalam jakieś cudo ktore trzeba samodzielnie wymieszac (proszek z plynem) i tu juz jest to ponad moje sile.Pierwszy raz wypada jak na zlosc jutro rano...a niedziela to truuudny termin.
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
Pewno dostalas menopur:) nic strasznego. Wszystkie zastrzyki robilsm zawsze sama
 
U mnie już prawie 13 tydzień a właściwie od samego początku źle się czuję. Tylko najpierw myślałam, że to od leków. A teraz kiedy liczyłam, że lada moment wszystko minie jest jeszcze gorzej. Jak jeden dzień jest znosnie to następnego masakra x2.
A Ty dzisiaj pierwszy raz źle się poczulas? Wymiotowalam?
Tak naprawde mocno zle ciazowo dopiero dzisiaj sie poczulam, dzis 21dpt. Nie dosc ze zaslablam przy pobraniu krwi (a pobieraja na bete przeciez troszeczke), to jeszcze przed wyjsciem ze szpitala musialam leciec do toalety na sorze, bo mi sie wymiotowac zachcialo, w miedzyczasie jakas rewolucja zoladkowa. Przed chwila tez zobaczylam, ze znowu plamie na rozowo. No i caly dzien spie jak zabita. Ale dzis u nas cisnienie jest kiepskie, to napewno tez sie naklada.
Trzymam kciuki za Twoje samopoczucie, musisz byc strasznie wymeczona tymi mdlosciami [emoji53] wiadomo ze czlowiek wtedy czuje ta ciaze, jak sa objawy, ale w takiej skali jak u Ciebie, to musi byc mocno obciazajace
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry