Madzialenak, ja nie jestem w żadnym programie i w razie porażki nic mnie tam nie trzyma, chyba prócz samego dr K.
Nie znam embriologów. Raz tylko widziałam jedną panią embriolog. Wyglądała jak 16-letnia dziewczynka. Nie wnikam ich kompetencje, bo nie mnie oceniać ich pracę, a ja się na tym kompletnie nie znam.
Tak samo nie znam embriologów z Invikty.
Tak sobie myślę, że nie ma tu więcej dziewczyn, które podchodziły w Inwimedzie, a 3 porażki skumulowały się w jednym czasie
i dlatego wydaje mi się, że tam nikomu się nie udaje. Zaraz przekładam to na siebie, a przecież muszę pozytywnie myśleć.
Powiedz mi, jak pracujesz w tym tygodniu? Może byśmy się spotkały, co?