reklama

Kto po in vitro?

No i lypa. Cos tam rosnie, nawet chyba kilkanascie ale drobnica jak piach. Doktorek nawet nie mierzyl (nie opylalo sie chyba). I curwa z crio kazal odczekac przynajmniej jeden cykl. Bede musiala wracac do roboty buuu

No i menopur z 225 zmniejszyl na 150 i dolozyl 150 gonalu
Kochana bo on nie mierzy, mi chyba na ostatniej wizycie przed punkcja mierzyl dopiero z tego co kojarze
 
reklama
Hej dawno mnie tu nie było mieliśmy dłuuuugi urlop. U nas wszystko ok rośniemy i mamy się dobrze. Dziś jest 20 tydz i właśnie zrobiliśmy badania połowkowe i wszystko jest ok. Miał być chłopak Janek a jest dziewczynka termin na 8 grudnia
 

Załączniki

  • 20180720_085452.jpg
    20180720_085452.jpg
    762,4 KB · Wyświetleń: 115
Cześć. Wczoraj moja beta wynosiła już ponad 5000. Dopiero kolejna już lekarka dostrzegła ciąże pozamaciczna. Ból dla mnie niesamowity bo dostrzegalna już była akcja serca. Razem z ciąża musieli usunąć jajowód. Dodatkowo za min pół roku czeka mnie kolejna operacja bo endometrioza zmasakrowala mi macie i pewnie dlatego moje potrójne ivf nie odniosło skutki. Nie robili tego teraz bo byłam nagłym przypadkiem. Pozostaje też pytanie czy dla bezpieczeństwa nie usunąć też drugiego jajowodu. Czy któraś z was żyje bez jajowodu/ów? Ma to jakieś odczuwalne skutki w życiu codziennym, poza tymi związanymi z trudnościami zajścia w ciążę?
 
Ostatnia edycja:
Cześć. Wczoraj moja beta wynosiła już ponad 5000. Dopiero kolejna już lekarka dostrzegła ciąże pozamaciczna. Ból dla mnie niesamowity bo dostrzegalna już była akcja akcja serca. Razem z ciąża musieli usunąć jajowód. Dodatkowo za min pół roku czeka mnie kolejna operacja bo endometrioza zmasakrowala mi macie i pewnie dlatego moje potrójne ivf nie odniosło skutki. Nie robili tego teraz bo byłam nagłym przypadkiem. Pozostaje też pytanie czy dla bezpieczeństwa nie usunąć też drugiego jajowodu. Czy któraś z was żyje bez jajowodu/ów? Ma to jakieś odczuwalne skutki w życiu codziennym, poza tymi związanymi z trudnościami zajścia w ciążę?
O nie.....
Tysiak jak mi przykro....
Nawet nie wiem co napisać , jak to musi qurw@ boleć.... :(
 
reklama
Cześć. Wczoraj moja beta wynosiła już ponad 5000. Dopiero kolejna już lekarka dostrzegła ciąże pozamaciczna. Ból dla mnie niesamowity bo dostrzegalna już była akcja serca. Razem z ciąża musieli usunąć jajowód. Dodatkowo za min pół roku czeka mnie kolejna operacja bo endometrioza zmasakrowala mi macie i pewnie dlatego moje potrójne ivf nie odniosło skutki. Nie robili tego teraz bo byłam nagłym przypadkiem. Pozostaje też pytanie czy dla bezpieczeństwa nie usunąć też drugiego jajowodu. Czy któraś z was żyje bez jajowodu/ów? Ma to jakieś odczuwalne skutki w życiu codziennym, poza tymi związanymi z trudnościami zajścia w ciążę?
Masakra:(
Trzymaj sie dzielnie kochana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry