reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzięki wielkie, jutro skonsultuje to z lekarzem. Ale nie nastawiłas mnie pozytywnie [emoji5]
Przykro mi, ale sama przerabiałam temat. Lekarz nie zalecił mi diety, dlatego mialam nawroty. Dopiero jak zaczęłam drążyć i szukać znalazłam info o diecie, probiotykach itp. Po wprowadzeniu diety udało się skutecznie wyleczyć i mam spokój. Ta dieta nie jest taka straszna, pokrywa się z przeciwzapalną w wielu kwestiach, jest bardzo odżywcza i oczyszczająca bo eliminuje sie cały syf z jedzenia i na 100% korzystnie wpływa na płodność, jakość komórek jajowych i zagnieżdżenie. Sama rozważam czy na czas leczenia teraz nie wrócić na nią.
 
Przykro mi, ale sama przerabiałam temat. Lekarz nie zalecił mi diety, dlatego mialam nawroty. Dopiero jak zaczęłam drążyć i szukać znalazłam info o diecie, probiotykach itp. Po wprowadzeniu diety udało się skutecznie wyleczyć i mam spokój. Ta dieta nie jest taka straszna, pokrywa się z przeciwzapalną w wielu kwestiach, jest bardzo odżywcza i oczyszczająca bo eliminuje sie cały syf z jedzenia i na 100% korzystnie wpływa na płodność, jakość komórek jajowych i zagnieżdżenie. Sama rozważam czy na czas leczenia teraz nie wrócić na nią.
Mozesz ja tu wrzucic , albo jakiegos linka? Mnie tez muchomor czasami lubi
 
Mozesz ja tu wrzucic , albo jakiegos linka? Mnie tez muchomor czasami lubi
Nie mam gotowca. Są generalne zasady wg których na bieżąco układałam sobie jadłospis na max 1 dzień do przodu. Taki miałam talent do diet, że samo mi sie układało. Musicie same doczytać, w necie na pewno znajdziecie coś. Tylki to musi być restrykcyjnie przestrzegane. Zero wyłamań. Jeden raz zlamana dieta to blyskawicznie dożywiona candida i bajlando od początku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry