Jak tak czytam, ze sporo z nas w starszym wieku boryka sie z jakoscia komorek i iloscia zarodkow, az mnie strach ogarnia. Mam juz swoje 35 latek, w tym roku stuknie mi 36, amh od 2016 nie badalam a mialam wtedy 2,xx to wewnatrz narasta we mnie przerazenie. Niby 6 zarodkow mam, chyba wszystkie blastki, ale co jak one sie nie przyjma, bo wiek, jakosc komorek, nasienia, itd. Lekarz po poronieniu powiedzial, ze o ile w mlodym wieku mozna osiagnac niby ok 40% na powodzenie to w moim wieku moze 25%. Przyznam szczerze, ze calkiem to wykasowalam z pamieci, a teraz jak was tak czytam zaczynam sie nad tym znow zastanawiac, ze moze byc wielka dupa. 1/4 to jednak mala szansa :/
intralipid widząc mnie po raz pierwszy i nie mając żadnej mojej kartoteki...