annemarie
Fanka BB :)
Zobacz Mieciu co Novum o crinone mowi:To pieknie ci ten progesteron wystrzelil, ten moj okolo 5 to chyba poprostu co ja wyprodukuje, a reszta we krwi sie nie ujawnia. Robisz jeszcze trzecia bete czy teraz usg?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zobacz Mieciu co Novum o crinone mowi:To pieknie ci ten progesteron wystrzelil, ten moj okolo 5 to chyba poprostu co ja wyprodukuje, a reszta we krwi sie nie ujawnia. Robisz jeszcze trzecia bete czy teraz usg?
Ja tam tylko wiem, ze stara jestem a nasienie slabe. Moze i maja dobre lab albo zwyczajnie mi sie poszczescilo z iloscia. Jakby nie bylo, na koncu ilosc i tak sie chyba nie liczy a jakosc :/Odbiegając od tematu Twoich obaw - słabe komórki i słabe nasienie a jednak 6 blastek... Nie wiem kto mi nawtykał do głowy, że w macierzyństwie mają słabe labo![]()
Witaj, ja przy pierwszej nieudanej próbie brałam estrofem, teraz przy drugiej udanej od pierwszego dnia cyklu brałam encorton. Dziś jestem 16dpt beta 563,8 i nadal biorę encorton. Jutro mam wizytę u lekarza to dopytam jak długo muszę go brać.
Słońce cudowne wieści!! Baaaardzo się cieszę, że jesteście już razem, często o Tobie myślałam
Jak Maleńka ma na imię? Może pochwalisz się zdjęciem?![]()
Różnie to bywa. U mnie z 309 wzrosła do 1166 w około 68 godzin a był jeden zarodekJakie jaja? Rybciu Mieciu, nigdy w życiu. Pieknie przyrosła Ci ta beta. Pędzi jak szalona. Ciekawe, może się podzielił. [emoji4]
ojej kochana az tak ze z zagrozeniem zycia co tam sie u ciebie dzialo ?cześć Dziewczyny,
baaardzo długo mnie nie było, choć nawet mówiłam naszej kochanej @dżoasia , że się zamelduję. Przygniotły mnie problemy: bardzo trudna ciąża z zagrożeniem życia, pobyty w szpitalu, nie widywanie starszego dziecka, rozwiązanie ciąży 5 tygodni przed czasem, wcześniaczek, pobyt w szpitalu, żółtaczka, spadek wagi dzidziusia i inne atrakcje. Przeczołgało mnie to wszystko okrutnie.
ALE wszystko dobre co się dobrze kończy. Dzięki in vitro i dzięki adopcji komórek jestem mamą mojej cudownej kochanej dwójeczki. Cała ta ciążka i bolesna droga odchodzi w niepamięć. Liczy się to, co teraz.
Chciałabym też powiedzieć wszystkim, które myślą o adopcji komórek czy zarodków: WARTO. Moim skromnym zdaniem geny są przereklamowane. Jak nie ma szans inaczej czy nie wychodzi nie ma sensu się męczyć i maltretować organizmu.
Każdej z Was życzę szybkiego doświadczenia tych cudownych emocji bycia mamą.
@gosia321 @Szczescie1986 @ilmenau może ci dokładnie opowiedzą o immunosupresji, ja miałam od razu szczepienia@dżoasia a jak długo trwa takie leczenia i jak ono dokładnie wygląda ?
I główka pracujeJuz dzoasi na priv napisalam, papierek nie problem![]()