reklama

Kto po in vitro?

Jesteście kochane, bardzo dziękuję za tyle wsparcia. Już przestałam wyć. Pewnie jak zaraz spotkam się z mężem to zacznę znowu. Ale jest już trochę lepiej. Lekarz zapytał się co robimy. Ja powiedziałam że niech nie przejmuje się że płaczę bo nie powstrzymam tego ale ja chce od razu walczyć. Pan doktor przedstawił mi trzy opcje postepowania. Przypomnę że mam zamrożone 9 komórek i brak zarodków. Opcje którą wybrałam to stymuluje mnie od nowa. Pobiera komórki. Potem odmraza 9 które zostały i zapladnia wszystkie. Teraz to może zrobić bo poprzednio tylko 1 zarodek przetrwał. Staram się myśleć pozytywnie, że pierwsza próba i coś już ruszyło. Będzie dobrze. Prawda?
Plan idealny! Będzie dobrze!!!!!!
 
reklama
Ja mam niedrozne jajowody przy czym miałam robione hsg na żywca :( masakra najgorszy ból jaki kiedykolwiek przeszłam. Tak poza tym chyba wszystko ok amh dość wysokie na 7, nasienie też dobre groziła Mo hiperke więc musiałam miesiąc odczekać do transferu. Mam 4 blastocysty tzn. 3 zamrożone w tym jedna w sobie mam nadzieję :) bóle mam cały czas 3 dzień po transferze ale piersi zero w ogóle nie czuje.
Jak tylko jajowody to będziesz szybko w ciąży, zobaczysz będzie dobrze.
 
Witam. No już po podgladzie jajków
Jest 9 sztuków - nie wielka ta hodowla. sobota 25.08.18 pobranie. Transfer we czwartek 30.08.18 - jak będzie co transferować. Tym razem mniej ale może poszło w jakość nie ilość. także @Justin87 proszę o dopisanie do kalendarza , a Was dziewczynki o mega mocne [emoji110][emoji110][emoji110] do czwartku za owocny seksik na szkle.

Jakosc Agniecha a nie ilosc :) oczywiscie trzymamy [emoji110][emoji110][emoji110]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry