dżoasia
Fanka BB :)
Po to zeby zafalszowac wynik i zeby na bete nie mozna bylo za wczesnie iscDziewuszki powiedzie po co podaję się w dniu transferu ovitrele ( toc to na pękanie jajków) mam w rozpisce 0.5 ampułki w dniu transferu ?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Po to zeby zafalszowac wynik i zeby na bete nie mozna bylo za wczesnie iscDziewuszki powiedzie po co podaję się w dniu transferu ovitrele ( toc to na pękanie jajków) mam w rozpisce 0.5 ampułki w dniu transferu ?
Niezapominajeczko, wszystko robilas dobrze. Sobie nie masz nic do zarzucenia. Moglo byc tak, ze zarodek zle sie zaimplantowal i przestal sie rozwijac, mogl byc nieprawidlowy genetycznie lub moze nasz cos w immunologii namieszane. Mialas teraz jakis steryd czy intralipid? Moze warto zapytac lekarza, albo wybrac sie na wycieczke do Lodzi...?Kochane moje jakoś nie mogłam się jeszcze pozbierać i zostałam dzisiaj w domu. Troszkę jeszcze sobie poplakuje.
Powiedzcie jeżeli u mnie na początku coś zaskoczyło, to co mogło się zadziac tam w środku. Starałam się uważać na siebie i jak wracałam z pracy to przeważnie zaraz spałam, ale ostatnie 2 tygodnie, akurat po transferze miałam bardzo ciężkie, przez urlopy innych. Czy to mogło zaszkodzić że trochę więcej się stresowalam. Nie chcę doszukiwać się winnego tylko inaczej postępować przy kolejnym razie.
My przed transferem robiliśmy sobie badania genetyczne i wyszło wszystko ok. Lekarz wczoraj powiedział, że może zarodek był za słaby nie dopytalsm bo i tak ledwo kontaktowałam. Zarodek miałam 4BB to chyba dobry. O co mogło chodzić lekarzowiNiezapominajeczko, wszystko robilas dobrze. Sobie nie masz nic do zarzucenia. Moglo byc tak, ze zarodek zle sie zaimplantowal i przestal sie rozwijac, mogl byc nieprawidlowy genetycznie lub moze nasz cos w immunologii namieszane. Mialas teraz jakis steryd czy intralipid? Moze warto zapytac lekarza, albo wybrac sie na wycieczke do Lodzi...?
Poplacz sobie, kup ogromne lody, dobrze ze zostalas w domuTrzymaj sie dzielnie!
Kochane moje jakoś nie mogłam się jeszcze pozbierać i zostałam dzisiaj w domu. Troszkę jeszcze sobie poplakuje.
Powiedzcie jeżeli u mnie na początku coś zaskoczyło, to co mogło się zadziac tam w środku. Starałam się uważać na siebie i jak wracałam z pracy to przeważnie zaraz spałam, ale ostatnie 2 tygodnie, akurat po transferze miałam bardzo ciężkie, przez urlopy innych. Czy to mogło zaszkodzić że trochę więcej się stresowalam. Nie chcę doszukiwać się winnego tylko inaczej postępować przy kolejnym razie.
My przed transferem robiliśmy sobie badania genetyczne i wyszło wszystko ok. Lekarz wczoraj powiedział, że może zarodek był za słaby nie dopytalsm bo i tak ledwo kontaktowałam. Zarodek miałam 4BB to chyba dobry. O co mogło chodzić lekarzowi
Ja od razu powiedzialam lekarzowi że walczymy bez przerwy. Tylko w następnym cyklu będzie stymulacja. Na pewno hiperka, przy kolejnym pewnie jak ostatnio jeszcze będę się czyścić z nadmiaru wszystkiego, więc możliwy kolejny transfer możliwy za 3 miesiące. Oczywiste pod warunkiem, że będą zarodki.Kochanie, nic nie zrobiłaś źle. Leżenie do góry brzuchem po transferze też podobno nie sprzyja zarodkowi. Mogło byś milion przyczyn; w sumie większość ciąż naturalnych tak się kończy, tylo o tym nie wiemy; bo kobieta dostaje miesiączkę i tyle. A że my od pierwszej komórki wielbimy te nasze maleństwa, to po prostu o tym wiemy...
Ja drugi krio przelatałam, pracowałam (również wieczorami), no i straciłam tę ciążę. Trzeci oszczędzałam się bardzo i i tak była cp. W czwartym znajdę złoty środek. Nie leżeć i nie szaleć...
Zbieraj siły mała do dalszej walki. Masz.dla kogo. Posiedź chwilę w domu, idź na spacer, wypłacz się. I dawaj czadu od razu kiedy tylko możesz. Pry biochemicznej chyba nawet można od razu w następnym cyklu? Ściskam!
Kochanie, nic nie zrobiłaś źle. Leżenie do góry brzuchem po transferze też podobno nie sprzyja zarodkowi. Mogło byś milion przyczyn; w sumie większość ciąż naturalnych tak się kończy, tylo o tym nie wiemy; bo kobieta dostaje miesiączkę i tyle. A że my od pierwszej komórki wielbimy te nasze maleństwa, to po prostu o tym wiemy...
Ja drugi krio przelatałam, pracowałam (również wieczorami), no i straciłam tę ciążę. Trzeci oszczędzałam się bardzo i i tak była cp. W czwartym znajdę złoty środek. Nie leżeć i nie szaleć...
Zbieraj siły mała do dalszej walki. Masz.dla kogo. Posiedź chwilę w domu, idź na spacer, wypłacz się. I dawaj czadu od razu kiedy tylko możesz. Pry biochemicznej chyba nawet można od razu w następnym cyklu? Ściskam!
Ja tak. Jest zakręcony na maksa ale bardzo go lubię. Ma dobre wyczucie i słucha pacjentów a przy tym bardzo mnie rozsmiesza zawsze i przy tych wszystkich latach z radością chodzę na wizyty jakkolwiek to brzmiHehehehe a zadowolona jesteś z opieki ja raczej tak ale jest mega zakręcony.