reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kochane moje jakoś nie mogłam się jeszcze pozbierać i zostałam dzisiaj w domu. Troszkę jeszcze sobie poplakuje.
Powiedzcie jeżeli u mnie na początku coś zaskoczyło, to co mogło się zadziac tam w środku. Starałam się uważać na siebie i jak wracałam z pracy to przeważnie zaraz spałam, ale ostatnie 2 tygodnie, akurat po transferze miałam bardzo ciężkie, przez urlopy innych. Czy to mogło zaszkodzić że trochę więcej się stresowalam. Nie chcę doszukiwać się winnego tylko inaczej postępować przy kolejnym razie.
To nie ma znaczenia co robiłaś po transferze. No domyślam się że nie pracujesz fizycznie. Po prostu czasami tak jest. Gdzieś czytałam że biochemiczne związane są bardziej z nieprawidłowym zagnieżdżeniem niż z wadą zarodka. Chyba na forum Novum. Poronienia późniejsze często wiążą się z wadą genetyczną. Coś może być na rzeczy u ciebie z zagnieżdżeniem bo beta późno zaczęła przyrastać? Porozmawiaj o tym z lekarzem. Może u ciebie będzie lepszy wcześniejszy transfer np. trzy dni po punkcji i wtedy weź dwa? Uważam że trzeba próbować różnie a nie jechać schematem.
Ja po transferze miałam urlop ale i tak musiałam popracować, miałam też trójkę dzieci na wakacjach więc obowiązków sporo, przyjmowałam gości, myłam okna itd.
Niezapominajka jak ma być dobrze to będzie dobrze. Produkujesz sporo jajeczek a to już jest ok. Jaki macie problem?

Ps akcję z tymi strzykawkami na razie wstrzymajmy, dziś pojadę do sklepu medycznego zakupię insulinówki. Nie będę zawracać ci głowę z wysyłką.
 
Kochane moje jakoś nie mogłam się jeszcze pozbierać i zostałam dzisiaj w domu. Troszkę jeszcze sobie poplakuje.
Powiedzcie jeżeli u mnie na początku coś zaskoczyło, to co mogło się zadziac tam w środku. Starałam się uważać na siebie i jak wracałam z pracy to przeważnie zaraz spałam, ale ostatnie 2 tygodnie, akurat po transferze miałam bardzo ciężkie, przez urlopy innych. Czy to mogło zaszkodzić że trochę więcej się stresowalam. Nie chcę doszukiwać się winnego tylko inaczej postępować przy kolejnym razie.
@Niezapominajka2018 - popłacz sobie i to głośno , walnij czyś, pokrzycz - masz prawo !!! Kochana zrobiłaś co mogłaś - mocne tulasy.
 
Ja od razu powiedzialam lekarzowi że walczymy bez przerwy. Tylko w następnym cyklu będzie stymulacja. Na pewno hiperka, przy kolejnym pewnie jak ostatnio jeszcze będę się czyścić z nadmiaru wszystkiego, więc możliwy kolejny transfer możliwy za 3 miesiące. Oczywiste pod warunkiem, że będą zarodki.
Młoda jesteś jeszcze, zaczekaj chwilę ze stymulacją. Odpocznij. Ja bym poczekała ale oczywiście zrobisz jak tam w duszy tobie gra. Powodzenia.
 
reklama
To nie ma znaczenia co robiłaś po transferze. No domyślam się że nie pracujesz fizycznie. Po prostu czasami tak jest. Gdzieś czytałam że biochemiczne związane są bardziej z nieprawidłowym zagnieżdżeniem niż z wadą zarodka. Chyba na forum Novum. Poronienia późniejsze często wiążą się z wadą genetyczną. Coś może być na rzeczy u ciebie z zagnieżdżeniem bo beta późno zaczęła przyrastać? Porozmawiaj o tym z lekarzem. Może u ciebie będzie lepszy wcześniejszy transfer np. trzy dni po punkcji i wtedy weź dwa? Uważam że trzeba próbować różnie a nie jechać schematem.
Ja po transferze miałam urlop ale i tak musiałam popracować, miałam też trójkę dzieci na wakacjach więc obowiązków sporo, przyjmowałam gości, myłam okna itd.
Niezapominajka jak ma być dobrze to będzie dobrze. Produkujesz sporo jajeczek a to już jest ok. Jaki macie problem?

Ps akcję z tymi strzykawkami na razie wstrzymajmy, dziś pojadę do sklepu medycznego zakupię insulinówki. Nie będę zawracać ci głowę z wysyłką.
Po transferze mam hiperka, więc nie ma opcji. Ja mam poc, a mąż średnie nasienie.
Ps jakby co to daj znać że strzykawka i, to żaden problem.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry