reklama

Kto po in vitro?

anna 21 wow!!:szok: noo nieźle:-D a powiedz ile z nich prawdiło się rozwineło? widzę, że miałaś tylko 2 crio więc chyba niewiele co??? Bo teraz podchodzisz od nowa tak?

Pobranych miałam 25 jajeczek, zapłodniło się 21, do trzeciej doby przetrwało 14, a do piątej 9. W związku z tym, że miałam hiperstymulację nie miałam transferu świeżaków i wszystko poszło do zamrożenia. Podczas dwóch criotransferów z 9 zarodków prawidłowo rozmroziły się w sumie tylko 4.
A teraz zaczynam wszystko od nowa... mam nadzieję, że tym razem wyhoduje mniej jajeczek, nie dostanę hiperki i będę mogła zabrać z dwójkę świeżych zarodków :)
 
reklama
Ja jak miałam drugi transfer to była na sali pani pielęgniarka, która się uczyła przygotowywać kobiety do transferów i druga pani jej wszystko opowiadała. Mówiła też właśnie, że zawsze po podaniu zarodków embriolog sprawdza pod mikroskopem czy nic nie zostało, bo czasami właśnie zdarza się, że zarodki zostają w cewniku. To nic złego, po prostu czasem się zdarza i na 100% lekarze to sprawdzają. Nie musi się to odbywać pod usg, choć oczywiście lepiej wtedy widać.
A plasterek też po transferze sobie przykleiłam i jakieś 6 dni po transferze ten plasterek mnie tak zaczął denerwować, miałam taką wielką ochotę go odkleić... tak jakby mi mówił, że się nie udało. Oczywiście poczekałam jeszcze do bety, ale już przeczuwałam że się nie udało.
 
anna to faktycznie trochę niefortunnie się to wszystko potoczyło, mam nadzieję, ze tym razem będzie lepiej i kruszynki zostaną z Tobą:tak:
Ja po pierwszym transferze świeżynki też przykleiłam plasterek no i w sumie maleństwo "przykleiło" się do mnie, bo się zagnieździło i rozwijało tylko niestety w jajowodzie:sorry: Przy drugim criotransferze nie przykleiłam plasterka jakoś tak byłam zrezygnowana no i nie udało się. Teraz znów mam zamiar go przykleić, moze tym razem maleństwo ulokuje się w dobrym miejscu:tak: Ten plasterek to taki nasz forumowy przesąd, talizman nie wiadomo czy pomaga jedno jest pewne napewno nie zaszkodzi więc myślę, ze warto spróbować;-)
 
hej dziewczynki.
dziekuje za wszystkie cieple slowa i trzymanie kciukow. Dzis widzielismy 2 cudne silnie bijace serduszka. Niesamowite przezycie. :-DGdyby nie ustajace mdlosci i ciagle zmeczenie to nie wierzylabym ze jestem w ciazy. Zycze wam wszystkim tego cudownego uczucia.
 
No to Anna troche nie fajnie to wyszło a tak obiecujaca sie zaczęło. czym byłas stymulowana i w jakich dawkach że cie tak przestymulowali?

Ja mam zespół policystycznych jajników. W czasie normalnego cyklu mam tak po 10 małych jajeczek na każdym jajniku i jeden jakiś dominujący. Tak więc jak zaczęłam być stymulowana, a muszę powiedzieć, że dostawałam najmniejsze dawki bo 50 jednostek puregonu, to wszystkie możliwe jajeczka zaczęły rosnąć. Wcale nie jest dobrze jak jest tak dużo jajeczek, bo moje jajniki urosły do rozmiarów ok 8 cm średnicy, dodatkowo po punkcji miałam płyn w jamie brzusznej i w płucach, nie mogłam oddychać i wylądowałam w szpitalu. Poza tym słyszałam, że jak jest więcej jajeczek to są gorszej jakości.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry