reklama

Kto po in vitro?

Jakbym ja chciała dostać taki telefon
Gratki kochana piekna beta
Szczescie, dla nas kochana to narazie tylko liczby. W grudniu strasznie sie jaralismy, teraz jak dzwonil glos byl zamiast z nutka szczescia raczej pelen obaw. Tylko ciut poczulam, ze kamien spadl mu z pikawy, ze narazie jeszcze jeden pozytywny dzien.

Zycze ci kochana, abys ty miala rowniez niebawem podobny telefon lub chocby czarno na bialym na kartce wyniki :) Biedroneczko, tobie z calego serducha tego samego zycze i zaciskam kciukasy za wasza wole walki, aby sie oplacila :)
 
reklama
Szczescie, dla nas kochana to narazie tylko liczby. W grudniu strasznie sie jaralismy, teraz jak dzwonil glos byl zamiast z nutka szczescia raczej pelen obaw. Tylko ciut poczulam, ze kamien spadl mu z pikawy, ze narazie jeszcze jeden pozytywny dzien.

Zycze ci kochana, abys ty miala rowniez niebawem podobny telefon lub chocby czarno na bialym na kartce wyniki :) Biedroneczko, tobie z calego serducha tego samego zycze i zaciskam kciukasy na wasza wole walki, aby sie oplacila :)
Kochana ja ciagle w słuchawce i w uszach słyszę ten głos
Przykro mi nie tym razem
Proszę próbować
Tak wiem ,ze jest smutno ,ale proszę walczyć umówić się z lekarzem
Dziewczyny już ta gadkę znam na pamięć
Nawet teraz jak wynnik będzie pozytywy nie wiem czy będę cieszyc się tym faktem bo ciagle boje się
 
Kochana ja ciagle w słuchawce i w uszach słyszę ten głos
Przykro mi nie tym razem
Proszę próbować
Tak wiem ,ze jest smutno ,ale proszę walczyć umówić się z lekarzem
Dziewczyny już ta gadkę znam na pamięć
Nawet teraz jak wynnik będzie pozytywy nie wiem czy będę cieszyc się tym faktem bo ciagle boje się
Rozumiem cie :( Po prostu trzymaj rezerwe, tu kazdego dnia jak widzialysmy cos moze sie wydarzyc :(
 
Poza tym zeby adoptowac trzrba byc 5 lat po slubie ja kestem 3 i co mam czekac 3 zeby wgl moc przystapic do procedury adopcyjnej?! O nie zbyt niecierpliwa jestem [emoji4]
My jesteśmy dopiero 1,5 roku po ślubie. Nim byśmy przystąpili do adopcji (korzystaliśmy z dawcy), to mój mąż byłby po 40tce a ja też coraz młodsza nie będę. Teraz ciężko znoszę ciążę i nie wiem jak dam radę z maluchami a co dopiero móc adoptować dzieci w późniejszym wieku. Wiem, że dużo dziewczyn rodzi w wieku późniejszym niż ja ale ja jestem zbyt słaby fizycznie zawodnik. Tak czy inaczej ustawianie komuś życia czy to w sprawie dzieci, czy w jakiejkolwiek innej mnie irytuje. Ciekawe co by taka osoba powiedziała, gdyby ktoś jej zarzucił, że jest egoistą, bo ma własne dzieci zamiast adoptować. Zawsze miałam takie zdanie jak teraz w sprawie in vitro, kd, nd czy adopcji zarodków, nawet nie wiedząc, że kiedykolwiek dotknie mnie ten problem. Przeraża mnie ludzka zawiść, bo chyba to nimi kieruje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry